Głogówek Online
 
24 | 06 | 2017
Trudny mariaż
Ziemia Głogówecka - Artykuły i Felietony
Autor: Barbara Grzegorczyk   
Niedziela, 15 Lipiec 2007 10:27

Kiedy późną wiosną 1977 roku przebąkiwano o powstaniu zespołu szkół w naszym liceum przy ul. Kościuszki zawrzało. Jakże to, tak szacowną szkołę mającą trzydziestoletnią tradycją, będzie się teraz łączyć z rodzajem zawodowego nuworysza? Czyja to idea i kto będzie ponosił odpowiedzialność za skutki tego kroku? Większość nauczycieli Liceum Ogólnokształcącego obawiała się rzecz jasna pauperyzacji szkoły. Wszak formę ogólnokształ­cącej edukacji podejmowała na ogół młodzież zdolniejsza w kierunku humanistycznym, która zamierzała po zdanej maturze studiować. Technikum postrzegane było słusznie jako szkoła dająca konkretny zawód i dyplom będą­cy patentem na życie. W szerokim wachlarzu obaw i lęków mieściły się ró­wnież kwestie wychowawcze. Liceum stało na straży dość surowej dyscypli­ny. Tu, aczkolwiek już z oporami wymagało się jeszcze noszenia tarcz, schludnej stonowanej kolorystycznie odzieży, poprawnych fryzur słowem dbało się o adekwatną do nazwy szkoły klasę. Technikum, do którego uczęszczali głównie chłopcy, postrzegane było jako szkoła o nieco luźniejszej etykiecie. Mariaż tak odmiennych placówek był więc rzecz jasna w naszej ocenie ewidentnym mezaliansem.

Zmieniony: Poniedziałek, 13 Sierpień 2007 15:33
Więcej…
 
Dawnych lat wspomnienie - część 1
Historia - Wspomnienia
Autor: Teofila Kołodenna   
Sobota, 14 Lipiec 2007 21:35
 

 Dawnych lat wspomnienie

 Kresy - Syberia - Ziemie Zachodnie

Od wielu lat nosiłam się z zamiarem przelania na papier swoich wspomnień. Jednak zbyt świeża pamięć o tamtych strasznych przeżyciach, a także obowiązki dnia codziennego, nie pozwalały na to. Niedawno dotarła do mnie książka Barbary Powroźnik z Bilewiczów pt.„Między nocą rozpaczy, a świtem nadziei”. Czytając ją miałam wrażenie, że znów jestem tam, na Syberii, na tej nieludzkiej dla nas, zesłańców ziemi i przeżywałam na nowo swoje dzieciństwo i młode lata. Książkę tę przeczytała również moja córka, Karolina, która przekonała mnie do opisania własnych tragicznych przeżyć. Tak więc, zachęcona przez córkę i treść książki, której autorka (jak się okazało) jest wdową po moim kuzynie, postanowiłam przekazać potomnym te oto wspomnienia.
Zmieniony: Sobota, 29 Listopad 2008 22:16
Więcej…
 
Johann Emil Lauffer na Śląsku
Historia - Sylwetki
Autor: Aleksander Devosges Cuber   
Sobota, 14 Lipiec 2007 16:45
Zgodnie z akademicką teorią malarstwo w „wielkim stylu” nie tylko może, ale powinno przekazywać treści o doniosłym, uniwersalnym znaczeniu. Idea ta, ukształtowana w akademiach XVI i XVII wieku dbała nie tylko o nauczanie artystycznego zawodu, lecz także o oparcie twórczości na fundamencie teoretycznych zasad. Artysta nie był zatem rzemieślnikiem wykonującym kunsztowne przedmioty, lecz należał do wolnego zawodu. Miał poszukiwać Prawdy i Piękna. Za najwznioślejsze tematy uważano obrazujące Biblię, mitologię, historię, oraz treści przekazywane pod postacią alegorii. Malarstwo religijne XIX wieku cechuje ścieranie się akademickich zasad i tradycji z nowymi.
Zmieniony: Niedziela, 22 Luty 2009 19:12
Więcej…
 
Miłość z czeluści Piekieł
Ziemia Głogówecka - Relacje
Autor: Dominik Wawrzyniak   
Sobota, 14 Lipiec 2007 14:39

Read more

W ostatnim czasie w pobliżu naszego miasta kręcili się przybysze z krain fantastyki, zbiry, kapłani, wojownicy i damy dworu, których nie często można spotkać w naszej okolicy. „Miłość z czeluści piekieł” to imię II edycji LARPa urzeczywistnionego przez Bractwo Sorontar. Bractwo zrzesza mieszkańców grodu Głogówek i pobliskich krain, zapalonych fantastyką i historią. Owocami bractwa są sesję RPG, LARPy, terenówki i inscenizowane bitwy. Zapraszamy do przeczytania relacji z tego niecodziennego wydarzenia.

Zmieniony: Środa, 02 Lipiec 2008 19:25
Więcej…
 
Józef Matysek - W służbie Kościoła i ludzi
Historia - Sylwetki
Autor: Albert Szyndzielorz   
Sobota, 14 Lipiec 2007 14:35

Read moreArtykuł ukazał się w Życiu Głogówka (styczeń 2002). Publikacja w Głogówek Online za zgodą autora.

4 grudnia 2002 r. Józef Matysek obchodził dziewięćdziesiąte urodziny. Nam, wszystkim wierzącym, osoba ta jest bliska i kojarzy się z kościołem parafialnym, gdyż od niepamiętnych czasów (a konkretnie od 63 lat) pełni tu służbę kościelnego. Na tę wyjątkową okoliczność odprawiona została Msza św. Koncelebrowana z udziałem chóru parafialnego „Loreto".

Zmieniony: Sobota, 07 Listopad 2009 20:50
Więcej…
 
Zachwycił mnie park
Historia - Wspomnienia
Autor: Balbina Toś   
Sobota, 14 Lipiec 2007 14:04

Read morePrawie 30 lat temu przyjechałam do Głogówka. Miałam podjąć pracę, jako nauczycielka chemii w Liceum Ogólnokształcącym, które mieściło się przy ul. Kościuszki (obecnie mieści się tam gimnazjum). Byłam stypendystką Kuratorium Oświaty w Opolu, które skierowało mnie w to właśnie miejsce. W Głogówku miałam zostać 3 lata, odrobić stypendium i wracać w moje rodzinne strony. Zostałam w Głogówku 30 lat ponieważ spotkałam tu wspaniałych ludzi, młodzież i przyjaciół.

Zmieniony: Wtorek, 17 Marzec 2009 23:36
Więcej…
 
Historia Banku Spółdzielczego w Głogówku
Historia - Artykuły i Opracowania
Autor: Albert Szyndzielorz   
Sobota, 14 Lipiec 2007 13:11
Read moreZebranie założycielskie członków w dniu 31 marca 1931 r. przyjęło Statut Banku. Oficjalna nazwa spółdzielni, zarejestrowana w aktach sądowych pod datą 1 kwietnia 1933 r. brzmiała: „Bank Ludowy - Volksbank" zarejestrowana spółka z nieograniczoną odpowiedzialnością w Głogówku. Bank Ludowy powstał z usamodzielnienia się filii banku kozielskiego, którą był od 1925 r. Powstanie polskiej placówki bankowej na terenie Głogówka miało ogromne znaczenie dla ludności polskiej zamieszkałej na tym terenie.
Zmieniony: Sobota, 29 Listopad 2008 20:46
Więcej…
 
Sedlatzek Johann
Historia - Sylwetki
Autor: Joanna Rostropowicz   
Sobota, 14 Lipiec 2007 12:49

Ur. 26 grudnia 1789 r. w Głogówku, zm. 11 kwietnia 1866 r. w Wiedniu; flecista, światowej sławy wirtuoz.

Był synem krawca, Johanna, i Josephy z do­mu Aramolowskin. Już od najmłodszych lat wykazywał duże zdolności muzyczne i każdą wol­ną chwilę poświęcał grze na flecie, wówczas najmodniejszym i najbardziej ulubionym instrumencie. Dlatego niechętnie zajmował się krawiectwem, którego wyuczył się u ojca. Na szczęście Franz von Oppersdorff, pan na Gło­gówku, sam rozmiłowany w muzyce, zauważył uzdolnionego chłopca i zajął się nim, oddając go na naukę swojemu nadwornemu muzyko­wi. W Głogówku, słynącym z imprez artystycz­nych, Johann Sedlatzek mógł głębiej rozwinąć swoje zainteresowania. Szczególny wpływ wy­warła na niego opera, gatunek, który w reper­tuarze głogóweckiego dworu zajmował pocze­sne miejsce. Warto dodać, że przebywał jesz­cze w rodzinnym mieście i grał w dworskiej orkie­strze, kiedy w 1806 r. na zamku gościł Beetho­ven.

Zmieniony: Sobota, 29 Listopad 2008 21:55
Więcej…
 
Rafał Urban - ogrodnik, gawędziarz, pisarz
Historia - Sylwetki
Autor: Albert Szyndzielorz   
Sobota, 14 Lipiec 2007 12:26

Read more12 stycznia 2002 r minęła 31 rocznica śmier­ci Rafała Urbana urodzonego 24 lipca 1893 r. w Głogówku - Winiarach. Ojciec jego, Antoni, był instruktorem sadownic­twa w Seminarium Nauczycielskim w Głogówku, matka Maria z d. Potrz po­chodziła z Ozimka. Rodzinę dopełniało pię­cioro rodzeństwa: Teresa, Karol - Piotr, Joanna, Zuzanna i Ewa.

Zmieniony: Wtorek, 17 Marzec 2009 23:37
Więcej…
 
Historia krzyża pokutnego w Głogówku
Turystyka - Zabytki
Autor: Henryka Młynarska   
Środa, 11 Lipiec 2007 14:35
Read morePonad 300 osób z Polski, Niemiec, Austrii i Czech tworzy przy PTTK w Świdnicy Klub Badaczy i Miłośników Krzyży Pokutnych i Rzeźb Przydrożnych. Te omszałe, chropowate, kamienne zabytki naszej kultury, zwane „reliktami średniowiecznego prawa” możemy odnaleźć w wielu miejscowościach Śląska. Jest ich podobno około 600. Czy wszystkie się zachowały? Ilu nie zdołano ocalić? Trudno odpowiedzieć. Zdarzało się przecież, że bezmyślnie je rozbijano, albo w tajemniczy sposób ginęły. Pamiętamy z historii, że średniowieczne prawo sądownicze było bezlitosne. Za popełnioną zbrodnię zabójca ponosił śmierć. Wyrok wykonywano publicznie. Nowe prawo wprowadzało zmiany, które pozwalały winnemu uniknąć topora. Zabójca zobowiązany był spełnić kilka obowiązków m.in. własnoręcznie wykuć z kamienia krzyż pokutny i ustawić go w miejscu popełnienia zbrodni.
Zmieniony: Wtorek, 25 Listopad 2008 22:28
Więcej…
 
Jan Cybis - wielki Pan Malarstwa Polskiego
Historia - Sylwetki
Autor: Albert Szyndzielorz   
Sobota, 14 Lipiec 2007 11:46
Read more"...Najgorzej jednak było wracać, bo była zawsze już noc, a na łąkach przy mostku, przez który trzeba było przechodzić straszyło. Nie wierzyłem już w strachy, lecz były to początki mojej wspaniałej emancypacji z wierzeń wiejskich, nie byłem do końca pewny, każdy szelest liści w ciemności mnie przerażał. Starszy chłopiec, mieszkający w ostatnim domu wsi Naczęsławice, jakby to wiedząc czekał często na mnie i odprowadzał przez łąki do Wróblina. Był to jedyny prawdziwy Anioł Stróż w moim życiu. Czekał może dlatego, że już wtedy miałem moją sławę i to właśnie w Naczęsławicach, gdzie roztrąbił ją wśród takich chłopców mój kuzyn Johann Gogolin, zwariowany muzykant skrzypek, ja malowałem. Był to chyba również powód, dla którego oszczędził mnie w bratobójczych bitwach mój starszy brat Alois, w gimnazjum nazywany Benno, nie wiedział przypadkiem, czy jestem jakimś stworzeniem, które należy zachować przy życiu dla ciekawości... "
Zmieniony: Sobota, 29 Listopad 2008 22:04
Więcej…
 
W głogów koronach
Ziemia Głogówecka - Literatura
Autor: Stanisław Młynarski   
Poniedziałek, 09 Lipiec 2007 19:46
W głogów koronach
 
W świecie wiele miejsc pięknych, każdy ci to powie
Lecz dla mnie jedno, małe, co cenne jak zdrowie.
Miasto wież, które z dala w słońcu połyskują
Nad okolicą całą niezmiennie panując.
 
Wkoło zaś wsi dostatnich dachy się kłaniają
I wiankiem pól uprawnych miasto otaczają.
Czy to z Głogowca, Kierpnia, Wierzchu czy Mochowa
W świat płynie piękna śląska pieśń i śląska mowa.
 
Tutaj w głogów koronach  żyje wciąż świat stary
Kłaniają ci się Helberg,  Oracze, Winiary
Te trzy dzielnice miasta, spoglądają błogo
Trwając nad rzeki brzegiem zwanej Osobłogą
 
To Głogówek, od wieków przez ludzi kochany
Niegdyś stolicą Polski przez króla uznany,
Gdy Jan Kazimierz z dworem stanął w czas potopu
Na zamku Oppersdorffów –  dziś każdy wie o tym.
 
Z dawien dawna o wiernych tu mają staranie
Z pobożności słynący – zacni franciszkanie.
Zaś z dzwonów dźwiękiem jasnym wiara i nadzieja
Rozgłasza wszem i wobec  świętość Bartłomieja.
 
Z rynku uliczki stare, takoż kamienice
Znają historii tyle, że sam ich nie zliczę
W legendach tych ukryta nasza ojcowizna
Kochają ludzie miasto – bo to ich ojczyzna.

Tekst został opublikowany w Roczniku Głogóweckim 2001. Publikacja w Głogówek Online za zgodą TMG .

Zmieniony: Niedziela, 08 Marzec 2009 19:44
 
« PoczątekPoprzednia212223242526272829NastępnaOstatnie »

Strona 27 z 29
Podobne artykuły:
Do Pobrania