Głogówek Online
 
18 | 10 | 2017
Wspomnienia
Losy rodziny Romanowskich z nutą w tle… Drukuj
Historia
Autor: Małgorzata Wójcicka-Rosińska   
Czwartek, 17 Styczeń 2013 22:25

 Read moreRodzina Romanowskich z Kresów Wschodnich posiada herb Szaława. Stanisław Romanowski z Rożyszcz w powiecie łuckim, w województwie wołyńskim był jedynakiem. Był bardzo pobożny, kochał muzykę, grał na basie. Ożenił się z Kornelią, z którą doczekał się 7 synów i 1 córki. Wszystkie dzieci państwa Romanowskich urodziły się w Rożyszczach. Synowie wykazywali duże uzdolnienia muzyczne. Ojciec zadbał o edukację muzyczną swoich 7 synów. Wynajął nauczyciela muzyki po konserwatorium – p. Stanisława Florczaka, który uczył ich gry na instrumentach. I tak: Władek grał na basie, Antek- na akordeonie i pianinie, Kazik- na trąbce, Janek – na puzonie i barytonie, Józef – na trąbce i waltorni, Adam- na trąbce, Bolek- na basie i perkusji. Już w Rożyszczach założyli orkiestrę. Bracia grali w kościele i na różnych uroczystościach. Tak jak rodzice bracia byli bardzo pobożni, kochali muzykę, byli bardzo weseli. Kochali się wzajemnie, pielęgnowali więzy rodzinne. Zawsze trzymali się razem.

Zmieniony: Piątek, 18 Styczeń 2013 07:43
Więcej…
 
Głogówek w czasach PRL-u Drukuj
Historia
Autor: Barbara Przybylska   
Piątek, 30 Listopad 2012 15:15

Read moreZnam wiele takich osób, które z nostalgią wracają myślą do czasów PRL-u, mówiąc „Komuno wróć!” Rodzi to natychmiastowe reakcje – zwariowałeś? Do długich kolejek w sklepach? Kartek na mięso, cukier, papierosy? Pustych haków w masarniach?

Należałoby sobie jednak uświadomić, że przed wielkim kryzysem przełomu lat 70 i 80 też istniało jakieś życie w naszym mieście. Malkontenci od razu się odezwą: korupcja, łapówkarstwo, cenzura, donosy, czyny społeczne… i będą mieli rację! Jednakże nauka udowodniła, że ludzie mają wyjątkową zdolność adaptacji do rzeczywistości, w której przyszło im żyć. Tak zawsze było w czasach wojen, okupacji, kryzysów gospodarczych – ludzie mimo czasem bardzo trudnych warunków życia, przetrwali, mało tego, zawsze szukali ich pozytywnych aspektów!

Czy życie w czasie komuny w Głogówku miało tylko złe strony? Do czego wracają myślami z rozrzewnieniem ci, którzy widzą tę „pełną połowę szklanki”? Proponuję małą sentymentalną podróż do czasów PRL-u…

Zmieniony: Piątek, 08 Luty 2013 16:51
Więcej…
 
Radość kąpania w Głogówku Drukuj
Historia
Autor: Gunter Haupstock   
Niedziela, 04 Listopad 2012 22:13

Read moreDla nas dzieci wakacje letnie od końca czerwca do 1 września były bardzo długie. W pamięci pozostało, że lato było zawsze bardzo gorące, a więc podczas ferii panowała zawsze pogoda kąpieliskowa. Problemu, gdzie spędzimy nasz urlop nie było, gdyż pozostawało się w domu i codziennie pakowało swoje swoje rzeczy do kąpania i odwiedzało się swoje ulubione miejsce kąpieli. Dla nas dzieci z Wodnej i Oraczy była to Osobłoga przy moście obok Kościoła Paulinów. Wojną zniszczony most dla pieszych został zastąpiony „chwiejnym i uginającym się” prowizorycznym mostem drewnianym. Na lewym i prawym brzegu rzeki było wystarczająco dużo miejsca żeby rozłożyć koce z wszystkimi potrzebnymi rzeczami.

Pod samym mostem było najgłębiej, granat lub bomba musiały tam zapewne „dopomóc”. Dojścia do wody tworzyły się praktycznie same. Płytka woda, z miejscami do pluskania dla małych dzieci była na początku i na końcu tego miejsca, który znajdował się z tyłu za zakrętem Osobłogi w kierunku Widerowca.. Ten który przepłynął całe to „kąpielisko”, był odważny i mógł się zaliczać do dobrych pływaków. Most oraz „pień” służyły jako trampolina/odskocznia.

Zmieniony: Piątek, 08 Luty 2013 16:51
Więcej…
 
Człowiek człowiekowi powinien być bratem Drukuj
Historia
Autor: Zofia Jątrzko   
Niedziela, 13 Luty 2011 20:25

Jestem mieszkanką Głogówka od urodzenia. Tutaj spędziłam dzieciństwo, zdobyłam zawód w Liceum Pedagogicznym. Z tym miasteczkiem i ludźmi, którzy tu kiedyś mieszkali łączą mnie wspomnienia. Rodzice przybyli do Głogówka w ramach repatriacji. Ale dlaczego tutaj?

- Otóż właśnie. Ojciec mój pracował w charakterze nastawniczego na kolei w Stryju. Na punkcie repatriacyjnym rodzice mieli do wyboru - mieszkanie w Rudzie Śląskiej i dojazd ojca do pracy w Gliwicach, albo Głogówek z pracą i mieszkaniem służbowym na miejscu. Rodzice „poszli" w ciemno - zdecydowali się na to drugie. I tak się zaczęło.

Zmieniony: Poniedziałek, 14 Luty 2011 12:29
Więcej…
 
A jednak mi żal... - Jeden dzień z pamiętnika miłośnika miasta Drukuj
Historia
Autor: Bartłomiej Rebuk   
Niedziela, 07 Luty 2010 17:53
Read moreDojechałem wreszcie do mojego wymarzonego Głogówka, spod wawelskiego grodu. Piękne majowe słońce oświetlało kolejowe rabaty, pełne różnorodnych kwiatów, z wielkim pietyzmem ukształtowane przez pracowników kolejowego ogrodnictwa, które prowadził pan Kostosz. Peron naszego dworca był pięknie ustrojony narodowymi flagami, ławki dla pasażerów były wymalowane, a z restauracji dworcowej dochodziły głośne rozmowy pracowników, mających się udać na drugą zmianę do kędzierzyńskich Azot i Blachowni. Nad całością ruchliwego życia na dworcu PKP czuwał, zawsze na stanowisku, w eleganckim mundurze pan naczelnik Józef Jurek.
 
Wychodząc z dworca, urzekła mnie piękna okolica, którą miałem przed sobą. Z lewej strony, przy ekspedycji kolejowej, rolnicy z pobliskich wiosek (Mochów, Leśniki, Dzierżysławice, Błażejowice) przeładowywali płody rolne z furmanek do wagonów, które przewoziły pierwsze nowalijki do Zagłębia Śląskiego. Z prawej strony widać plac Kopacza (tzw. Pfarrad-Kopacz), na dziedzińcu którego, robotnicy jadąc do kędzierzyńskich zakładów pracy przechowywali swoje rowery, którymi dojeżdżali z przyległych wiosek. Po przeciwległej stronie tegoż placu widać było nieczynną restaurację, prowadzoną przed wojną przez Emila Kopacza.
Zmieniony: Niedziela, 07 Luty 2010 18:37
Więcej…
 
Na spacer do Dolnej Kapliczki w Głogowcu Drukuj
Historia
Autor: Jadwiga Tokarczyk   
Wtorek, 26 Luty 2008 19:22
Ile miejsc jest na świecie, gdzie pokój odnajdziesz?
W ilu sercach zagości nadzieja na dni lepsze?
A wiara na ubocze zepchnięta powróci.
I ta pewność, że to dzięki Matce Najświętszej.
 

„Na skrzyżowaniu dróg do Głubczyc, z dojazdem do wsi Głogowiec, znajduje się w cieniu starych lip barokowa kapliczka, zwana w mieście kaplicą daleką (...). Kapliczka ma dość typowy kształt prostokąta, z zaokrąglonym zamknięciem i z falistym szczycikiem od frontu,a prawdziwą ozdobą wnętrza jest z czasów budowy zachowana rzeźba Matki Bożej z Dzieciątkiem, dość swobodna barokowa kopia słynnej romańskiej figurki z Barda”.

Zmieniony: Wtorek, 17 Marzec 2009 23:19
Więcej…
 
Dawnych lat wspomnienie - część 9 Drukuj
Historia
Autor: Teofila Kołodenna   
Czwartek, 17 Styczeń 2008 11:32
Front przesuwał się to w jedną, to w drugą stronę. Wojska nieprzyjacielskie robiły wielkie zniszczenia. Kiedy przyszli Niemcy, Ukraińcy zaczęli donosić na Polaków. Pewnego wieczoru w domu Jasia zjawili się Ukraińcy i kazali jemu oraz ojcu iść z nimi, a matce kazali się położyć na łóżku, przykładając bagnet do pleców. Ostrzegli, że jeśli będzie próbowała wstać, to ją przebiją na wylot. Jeden z nich został pilnować matkę, a pozostali zabrali Janka i ojca. Wyprowadzili ich w pole, gdzie już było więcej, zgromadzonych na stracenie mężczyzn. Wśród nich byli dwaj młodzi chłopcy. Pod osłoną nocy zaczęli strzelać. Zastrzelili tych chłopaków i kilku starszych. Gdy przyszła kolej na Janka i jego ojca, zdarzył się cud.
Zmieniony: Sobota, 29 Listopad 2008 22:11
Więcej…
 
Dawnych lat wspomnienie - Dodatek Drukuj
Historia
Autor: Teofila Kołodenna   
Czwartek, 17 Styczeń 2008 11:32
Dodatek do książki Teofili Kołodennej ”Dawnych lat wspomnienie”
Zmieniony: Czwartek, 17 Styczeń 2008 16:14
Więcej…
 
« PoczątekPoprzednia123NastępnaOstatnie »

Strona 1 z 3
Podobne artykuły: