Głogówek Online
 
24 | 10 | 2017
Historia
Sekcja zawiera opracowania i artykuły prezentujące historię naszego miasta, sylwetki jej mieszkańców, a także wspomnienia osób, których los związany jest z Głogówkiem.


Historia Dzwonu Ósmej Godziny z kościoła klasztornego w Głogówku Drukuj
Autor: Albert Szyndzielorz   
Środa, 01 Lipiec 2015 21:23

Read morePrawie każde dziecko wie, co to dzwon. Podręczniki dość sztywno wyjaśniają, iż dzwon jest to sygnalizacyjne urządzenie dźwiękowe o kiełichowatym kształcie odlane zwykle ze stopu miedzi i cyny z domieszką innych metali - cynku i ołowiu. Stop ten daje tzw. spiż. Zakłady, w których odlewa się i obrabia przedmioty z brązu, spiżu, miedzi i mosiądzu to ludwisarnie. Dzwon składa się z korony, czapy, płaszcza, wieńca (pierścienia odsercowego) i serca. Dźwięk powstaje przez uderzenie zwisającego wewnątrz serca o wieniec (dzwonu) albo przez uderzenie młotka w dzwon z zewnątrz, np. w dzwonach zegarowych lub grających. Dzwony, zwłaszcza duże mają napisy fundacyjne, imiona, podpisy ludwisarzy i daty wykonania oraz dekorację rytą lub reliefową - ornamenty, przedstawienia figuralne, kartusze itp..

Zmieniony: Środa, 01 Lipiec 2015 21:56
Więcej…
 
Czesko-morawskie związki artystyczne Głogówka Drukuj
Autor: Albert Szyndzielorz   
Niedziela, 25 Styczeń 2015 20:01

Przed przynależnością Śląska do państwowości polskiej tereny te związane były z procesami państwowotwórczymi na terenie dzisiejszych Czech i Moraw, w czym zasadniczą rolę odegrała tzw. Rzesza Wielkomorawska (ok. 830-907) oraz młode państwo czeskie (początek X w.). Dla nas skonstruowanie tej przynależności Śląska do wspomnianych organizmów państwowych jest o tyle ważne, że tereny te weszły wcześniej w kontakty z chrześcijaństwem i dzisiaj przyjmuje się jeko pierwsze ślady na długo przed oficjalną chrystianizacją innych plemion słowiańskich, które w późniejszym okresie utworzyły państwo piastowskie pod przewodnictwem Polan.

Misja chrystianizacyjna świętych Cyryla i Metodego prowadzona od 863 r. na Morawach mogła mieć swoje reperkusje także na Śląsku, skoro przyjmuje się, że oddziaływała aż na państwo Wiślan. W okresie tworzenia się państwa czeskiego cały Śląsk wchodził w jego skład. Od 973 r., kiedy powstała diecezja w Pradze, obejmując całe ówczesne Czechy, w jej skład wchodziły także ziemie śląskie. Żywa i często przekazywana tradycja o przechodzeniu w 984 r. przez Opole drugiego z kolei biskupa praskiego św. Wojciecha (983-997) kiedy uchodził on przed zbuntowaną swoją stolicą, może być echem jakiegoś rzeczywistego wydarzenia.

Zmieniony: Niedziela, 25 Styczeń 2015 20:06
Więcej…
 
Kamienny krzyż na głogóweckim zamku Drukuj
Autor: Przemysław Nocuń   
Sobota, 22 Listopad 2014 11:35

Read moreNiestety, nie wszyscy odwiedzający zamek Oppersdorfów w Głogówku zauważają kamienny krzyż stojący na zamkowym dziedzińcu. Ci zaś, którzy zwracają na niego uwagę, rzadko kiedy znają jego historię. Jest on bowiem uznawany za pomnik dawnego prawa zwyczajowego - średniowieczny krzyż pokutny.

Jest to zabytek archeologii prawnej. Zgodnie z obowiązującymi w średniowieczu zasadami jego wystawienie przez zabójcę na miejscu popełnionej zbrodni było jednym z elementów pokuty, czy też zadośćuczynienia, mającym zapobiec krwawej wendecie ze strony rodziny ofiary.

Terminem: krzyże pokutne, w praktyce określane są także i inne kamienne krzyże. Spowodowane jest to często niemożliwością odróżnienia obiektów stricte pokutnych, od identycznych w formie, a nieco innego pochodzenia (np. krzyży przydrożnych, granicznych, bądź też stawianych przeciw zarazie tzw. krzyży cholerycznych). Trudnym także jest rozróżnienie krzyży pokutnych stawianych (lub fundowanych) przez mordercę od krzyży komemoratywnych, stawianych przez rodzinę zamordowanego dla upamiętnienia zdarzenia i uczczenia pamięci tragicznie zmarłego.

Zmieniony: Sobota, 22 Listopad 2014 12:04
Więcej…
 
Pan Józef z naszego miasta Drukuj
Autor: Michał Cuber   
Czwartek, 02 Październik 2014 07:45

Read morePisząc te słowa, chciałbym przybliżyć czytelniko­wi nietuzinkową postać pana Józefa Raka, który mieszkał przy ulicy Piastowskiej 54 w Głogówku. Współpracowałem z nim przez blisko 30 lat i często mogłem przekonać się osobiście o jego pracowitości i ogromnym zaangażowaniu w prace na rzecz naszego miasta. Pan Józef pozostawił wiele śladów swojej szlachetnej działalności.

Pochodził z podgłogóweckiej wsi - Leśniki (ur. 1.01.1923). Jego rodzice, matka - dosyć puszysta pani Julia i skromnej postury ojciec Antoni, byli „twórcami” dosyć pokaźnej rodzinki, składającej się z jednej dziewczynki o imieniu Anna i siedmiu chłopców, kolejno - Jana, Alojzego, Teodora, Antoniego, Józefa (nasz bohater), Alfonsa i Leona. Familia Raków utrzymywała się z małego gospodarstwa rolno-ogrodniczego, produkującego warzywa i owoce. Część produktów sprzedawano na czwartkowych jarmarkach w Głogówku lub odsprzedawano handlarzom z Górnego Śląska. Młody Józef uczęszczał do Szkoły Podstawowej w Leśnikach, której jedynym nauczycielem, a zarazem dyrektorem był znany w okolicy pan Paweł Turke. Pod jego opieką, uczyło się przeciętnie około 30 uczniów, podzielonych na grupy wiekowe, obejmujące klasy 1-8. (Dla starszych Głogówczan przypominam, że pan Paweł Turke był dziadkiem pana Krystiana Wyciska - właściciela dzisiejszego hotelu „Salve” w Głogówku).

Zmieniony: Czwartek, 02 Październik 2014 08:18
Więcej…
 
Wspomnienia o Dziadku Urbanie Drukuj
Autor: Aleksandra Kijaczko   
Środa, 04 Wrzesień 2013 21:53

Read morePlany związane z wydaniem „Portretu” zachęciły mnie do napisania artykułu o Rafale Urbanie. Lecz stając przed tym zadaniem, popadłam w przerażenie, bo cóż takiego nowego ja mogłabym napisać. Nie jestem polonistą, czy językoznawcą, by od tej strony postrzegać utwory Urbana. Nie należę również do kręgu znajomych Urbana (gdyż mój wiek na to nie pozwala) by móc napisać o jednej z przygód związanych z pisarzem. Mogłabym być jedynie „przyszywaną wnuczką” Rafała Urbana, którą zainteresowało i zafascynowało pisarstwo Dziada - Niewiada. Dlatego chciałabym napisać artykuł, który w większej swej części będzie zbiorem fragmentów o charakterze autobiograficznym, a także fragmentów wspomnień przyjaciół Rafała Urbana. Może ten „zlepek” słów wypowiedzianych przez znajomych i samego pisarza, stworzy – może nie do końca prawdziwą, ale też nie fałszywą - wizję tego filozofa - ogrodnika z Głogówka.

Więcej…
 
Co wiemy o drukarni zamkowej w Głogówku Drukuj
Autor: Ewa Pękalska   
Wtorek, 11 Czerwiec 2013 20:31

Dzięki mecenatowi Jerzego III Oppersdorffa zamek w Głogówku nazywany był "siedzibą muz"1. Jego właściciel wykazywał wiele dbałości o piękno i wygodę swojej siedziby i swojego otoczenia. Część jego poczynań na polu artystycznym nosi piętno dużego zaangażowania religijnego z jednej strony, z drugiej zaś świadczy o jego ambicjach politycznych i kulturalnych. Mecenat hrabiego rozpościerał się na wszystkie niemal dziedziny sztuki, a przede wszystkim na architekturę i literaturę, a co za tym idzie na drukarnię.

Poruszając temat drukarni zamkowej nie można pominąć biblioteki, która powstała na początku XVII wieku i już wtedy uważana była za jedną z najbogatszych bibliotek arystokratycznych na Śląsku. Dość wspomnieć, że w chwili przejęcia biblioteki przez Bibliotekę Śląską w 1946 roku zbiór liczył 12 tysięcy woluminów. Znajdowały się tam liczne manuskrypty i inkunabuły autorów wszystkich dziedzin wiedzy, a więc historyków, filozofów, teologów, poetów, astronomów i podróżników. Były to zbiory różnojęzyczne, nawet w języku hebrajskim, chaldejskim, arabskim i syryjskim2. Pan na Głogówku wspierał również przedsięwzięcia pisarskie osób przebywających w jego otoczeniu, drukując je często w oficynie zamkowej, tak jak to było w przypadku ojca Pawła Meltzera, którego kazanie żałobne nad grobem drugiej żony hrabiego Estery Barbary von Meggau zostało sumptem Jerzego III wydane.

Zmieniony: Wtorek, 11 Czerwiec 2013 21:08
Więcej…
 
Historia kościoła i parafii Drukuj
Autor: Ks. Winfried Watoła   
Czwartek, 21 Marzec 2013 21:13

Read moreWzmianka o istnieniu parafii w Głogówku pochodzi z 1284 r. Przypuszczać jednak należy, że powstała ona wraz z lokalizacją miasta, a może ją nawet wyprzedziła.

Kościół parafialny, pod wezwaniem św. Bartłomieja w swej obecnej postaci pochodzi z XIV w. Dokumenty wizytacyjne z roku 1680 wskazują rok 1350 jako datę ufundowania kościoła przez księcia opolsko-raciborskiego Fryderyka. W 1379 r. z fundacji księcia niemodlińskiego powołano przy kościele kolegiatę. Powstał tym samym żywy ośrodek religijny, co również pozytywnie odbiło się na rozwoju miasta. W skład kolegiaty wchodzili: dziekan, który równocześnie był proboszczem i miał powierzoną pieczę nad samym budynkiem oraz nad odprawianymi w nim nabożeństwami; kustosz, który pełnił rolę ekonoma; scholastyk, do którego należały sprawy szkolnictwa; kantor, który sprawował pieczę nad chórem i nauczaniem; i dwóch wikarych. Z kolegiatą należy również wiązać budowę kaplicy zwanej dzisiaj kaplicą Oppersdorfów. Spełniała ona w pierwotnej formie funkcję sali zebrań. W 1428 r. w związku z najazdem husyckim rozwiązano kolegiatę, sekularyzowano jej dobra i zniszczono znacznie kościół (który prawdopodobnie spłonął). W latach 1524 do 1572 kościół zajęty był przez protestantów. Pamiątką po nich jest dawna chrzcielnica, znajdująca się dziś na zewnątrz. Dopiero objęcie Głogówka przez Jana Oppersdorfa przywróciło kolegiatę i kościół katolikom. W1601 r. kaplicę Oppersdorfów, przekształcono w kaplicę grobową rodu hrabiowskiego, umieszczając pod nią kryptę.

Zmieniony: Czwartek, 28 Marzec 2013 16:06
Więcej…
 
Z głogóweckich ksiąg kościelnych Drukuj
Autor: Gunter Haupstock   
Czwartek, 24 Styczeń 2013 21:57

Głogóweckie kościelne księgi pogrzebowe czyta się miejscami jak kronikę policyjną sprzed 100 lat. Ówczesny proboszcz zanotował skrupulatnie szczególne okoliczności, które doprowadziły do śmierci. A oto kilka wpisów z lat 1908-1913.

Read moreCmentarz, poniżej kościoła przy murze „pole samobójców”

Zmieniony: Czwartek, 24 Styczeń 2013 22:23
Więcej…
 
« PoczątekPoprzednia12345678910NastępnaOstatnie »

Strona 1 z 15
Podobne artykuły: