|
|
 |
Historia
|
Sekcja zawiera opracowania i artykuły prezentujące historię naszego miasta, sylwetki jej mieszkańców, a także wspomnienia osób, których los związany jest z Głogówkiem.
|
|
|
|
Autor: Bartłomiej Rebuk
|
|
Niedziela, 07 Luty 2010 17:53 |
 Dojechałem wreszcie do mojego wymarzonego Głogówka, spod wawelskiego grodu. Piękne majowe słońce oświetlało kolejowe rabaty, pełne różnorodnych kwiatów, z wielkim pietyzmem ukształtowane przez pracowników kolejowego ogrodnictwa, które prowadził pan Kostosz. Peron naszego dworca był pięknie ustrojony narodowymi flagami, ławki dla pasażerów były wymalowane, a z restauracji dworcowej dochodziły głośne rozmowy pracowników, mających się udać na drugą zmianę do kędzierzyńskich Azot i Blachowni. Nad całością ruchliwego życia na dworcu PKP czuwał, zawsze na stanowisku, w eleganckim mundurze pan naczelnik Józef Jurek. Wychodząc z dworca, urzekła mnie piękna okolica, którą miałem przed sobą. Z lewej strony, przy ekspedycji kolejowej, rolnicy z pobliskich wiosek (Mochów, Leśniki, Dzierżysławice, Błażejowice) przeładowywali płody rolne z furmanek do wagonów, które przewoziły pierwsze nowalijki do Zagłębia Śląskiego. Z prawej strony widać plac Kopacza (tzw. Pfarrad-Kopacz), na dziedzińcu którego, robotnicy jadąc do kędzierzyńskich zakładów pracy przechowywali swoje rowery, którymi dojeżdżali z przyległych wiosek. Po przeciwległej stronie tegoż placu widać było nieczynną restaurację, prowadzoną przed wojną przez Emila Kopacza. |
|
Zmieniony: Niedziela, 07 Luty 2010 18:37 |
|
Więcej…
|
|
|
|
Autor: Aleksander Devosges Cuber
|
|
Sobota, 07 Listopad 2009 20:31 |
 Z zakrystianinem p. Józefem Matyskiem rozmawia Aleksander Devosges Cuber - A.D.C.: Znają Pana chyba wszyscy mieszkańcy Głogówka. Jest Pan od II wojny światowej opiekunem i gospodarzem kościoła św. Bartłomieja, a i z naszym miastem związane jest całe Pańskie życie... Proszę opowiedzieć o swojej rodzinie, swoim dzieciństwie. - J.M.: Urodziłem się w Głogówku. Na Oraczach mieszkała moja rodzina i ja mieszkam tam do dnia dzisiejszego. Mój ojciec pochodził z głubczyckiego, z Tomic. Był Niemcem a mama mieszkała zawsze na Oraczach i znała zarówno język polski jak i niemiecki. Dlatego, ja też wychowałem się dwujęzycznie. Do szkoły chodziłem w Głogówku, która wtedy znajdowała się koło synagogi. Była inna niż dzisiejsze, tak zwana dwuklatkowa, z częścią dla chłopców i drugą - dla dziewcząt. Tam spędziłem siedem lat, a potem jeszcze trzy lata w szkole na Oraczach. Dzisiaj znajduje się tam przedszkole. Później przez rok uczęszczałem do szkoły handlowej w Prudniku, gdzie uzyskałem tytuł czeladnika kupiectwa. Niestety, choroba uniemożliwiła dalszą naukę i dalsze plany zdały się na nic... |
|
Zmieniony: Sobota, 07 Listopad 2009 20:49 |
|
Więcej…
|
|
|
|
Autor: Andreas Martin Smarzly
|
|
Czwartek, 03 Wrzesień 2009 22:23 |
 W dniu 15 sierpnia tego roku minęła 240 rocznica urodzin Napoleona Bonapartego, francuskiego generała, polityka i cesarza, który pod koniec XVIII wieku in na początku XIX wieku pokrył prawie całą Europę krwawymi wojnami. Przekazywał on co prawda podbitym narodom idee rewolucji francuskiej, nie przeszkadzało mu tu jednak owe narody bezlitośnie zniewalać. W bitwie pod Jeną-Auerstedt 14. października 1806 r., cesarz francuzów pokonał wojska Królestwa Pruskiego i zajął dużą część Prus, w tym także należący do Prus śląsk. Jedynie cześć twierdz w państwie obroniło się skutecznie przed atakami francuzów i nie poddało się. Trzy z nich leżały na terenach śląska, a były to: Kłodzko (Glatz), Srebrna Góra (Silberberg) i Koźle (Cosel). |
|
Zmieniony: Czwartek, 03 Wrzesień 2009 22:46 |
|
Więcej…
|
|
|
|
Autor: Stanisław Jaszczyszyn
|
|
Poniedziałek, 24 Sierpień 2009 20:16 |
|
Historia ta wydarzyła się dawno, bardzo dawno, w okresie wojny trzydziestoletniej. Glogovia - Głogówek, małe miasteczko na bursztynowym szlaku, zbudowane na nasłonecznionej skarpie pradoliny rzeki Osobłogi, gościło wielu podróżników.
Uprawiano tu winorośl, z której wyrabiano wspaniałe wino gronowe, śladem tego jest kiść winogron umieszczonych w herbie miasta. Wino magazynowano w wybudowanych pod miastem tunelach, które mogły służyć również jako kryjówka przed prześladowcami. Wraz z zaciężnym wojskiem szwedzkim przywędrował też do nas wielki obieżyświat – Złoty Smok o Trzech Głowach. Był to chyba jedyny na świecie wesoły smok i na dodatek poliglota. Jednocześnie mógł mówić trzema różnymi językami. Bardzo lubił dzieci, którym pozwalał się głaskać po trzech głowach i jednocześnie śpiewał im piosenki trzema różnymi głosami. |
|
Zmieniony: Poniedziałek, 24 Sierpień 2009 20:52 |
|
Więcej…
|
|
|
|
|
Autor: Günter Hauptstock
|
|
Wtorek, 21 Kwiecień 2009 19:42 |
 W okresie wielkanocnym w Głogówku pielęgnowanych będzie znów wiele tradycji związanych z Wielkanocą. Ta czy też inna tradycja wielkanocna znana jest również w okolicznych miejscowościach. W Wielki Piątek odprawiane są w wielu miejscach procesje, czy też drogi krzyżowe. Procesja Mężczyzn w Wielki Piątek w Głogówku jest jednak jedyna w swoim rodzaju. |
|
Zmieniony: Wtorek, 21 Kwiecień 2009 19:50 |
|
Więcej…
|
|
|
|
Autor: Aleksander Devosges Cuber
|
|
Niedziela, 19 Kwiecień 2009 10:06 |
|
Gwiazda hollywoodskiego kina Uma Thurman ma głogóweckie korzenie. Aktorka, znana głównie z filmów – Pulp Fiction Quentina Tarantino (za rolę żony gangstera dostała nominację do Oskara), Słodki drań i Histeryczna Ślepota Woody Allena (za graną postać otrzymała Złoty Glob), oraz roli superbohaterki w dwóch częściach superprodukcji Kill Bill Tarantino. Skąd zatem relacje aktorki z naszym miastem?
|
|
Zmieniony: Niedziela, 19 Kwiecień 2009 10:15 |
|
Więcej…
|
|
|
|
|
Autor: Stanisław Młynarski
|
|
Niedziela, 08 Marzec 2009 19:07 |
|
Nazywano ją różnie: puchem marnym, natchnieniem poetów, istotą wartą grzechu lub tą, której nikt nie zrozumie. Kobieta – fenomen wśród ziemskich stworzeń. Przyczyna wielu radości i smutków. Powód powstania wielu wiekopomnych dzieł, ale też i impuls wielu szaleństw. Zaiste – szczęśliwy, kto pozna naturę kobiety i potrafi ją zaspokoić. |
|
Zmieniony: Niedziela, 08 Marzec 2009 19:24 |
|
Więcej…
|
|
|
|
Autor: Małgorzata Wójcicka-Rosińska
|
|
Sobota, 21 Luty 2009 13:43 |
 Pod takim tytułem ukazała się kolejna książka wydawnictwa MS, znanego głogówczanom z wydania pięknego albumu „Głogówek na dawnej pocztówce”. Album o Głogówku stał się hitem wydawniczym nie tylko w naszej miejscowej księgarni. Czy takim przebojem wydawniczym może się stać książka o Maxie Pinkusie? Znając dobry gust i zmysł literacki wydawcy - Bogusława Szybkowskiego można spodziewać się, że książka o Pinkusie również będzie świetnie się sprzedawać. Podczas GAW (23 stycznia b.r.) mgr Barbara Grzegorczyk wspaniale przybliżyła niezwykłą postać prudnickiego przedsiębiorcy. Słuchacze akademii wysłuchali barwnej opowieści o wybitnym człowieku związanym z Prudnikiem i - w wielu przypadkach - poczuli chęć zgłębienia tematu. |
|
Zmieniony: Sobota, 21 Luty 2009 13:51 |
|
Więcej…
|
|
|
|
|
|
|
Strona 1 z 11 |
|
|
|
|
 |