Głogówek Online
 
25 | 03 | 2017
Architekt głogóweckich spraw – Tomasz Cuber Drukuj
Historia - Sylwetki
Autor: Tadeusz Soroczyński   
Poniedziałek, 11 Kwiecień 2011 20:17

Kiedy dotarła do nas wiadomość, że architekt inżynier Tomasz Cuber z Głogówka nie żyje – nie chcieliśmy w to uwierzyć. Zaskoczyła nas ta wiadomość, gdyż wiedząc o jego chorobie, wierzyliśmy, że ją przezwycięży. Zawsze witalny, traktował życie z dużą dozą humoru. Liczyliśmy więc, że znajdzie sposób na złośliwość choroby. Dla nas, działaczy społecznego ruchu regionalnego, śmierć Tomasza Cubera jest dużą stratą. Z ruchem tym był związany od dawna, współorganizując w swoim miasteczku Towarzystwo Rozwoju Ziem Zachodnich, a po rozwiązaniu tej organizacji w 1970 roku Towarzystwo Miłośników Głogówka, będąc jego prezesem do ostatnich chwil życia.

Już po operacji w prudnickim szpitalu, na ubiegłorocznym wyjazdowym posiedzeniu Rady Towarzystw Regionalnych Opolszczyzny, w odremontowanej siedzibie Towarzystwa Miłośników Głogówka zapewniał nas: zobaczycie, ile jeszcze zrobimy w tym miasteczku. I snuł, jak zwykle, barwną, z dygresjami opowieść o zagospodarowaniu Wieży Więziennej, urządzeniu w niej wystaw rzemiosła i witraży, przedstawiał wizję muzeum regionalnego z prawdziwego zdarzenia, opowiadał o zabytkach tego grodu i opiece nad nimi. Powiadał: my tu w Głogówku wszyscy jesteśmy jego miłośnikami. I trzeba było w to wierzyć, widząc efekty tej miłości: zmodernizowane i zrekonstruowane miasteczko, odnowione i zinwentaryzowane zabytki architektury, przywrócone do życia obiekty, służące jako placówki kultury – słynną do dziś „Oberżę”, w której opowiadali o literaturze wybitni polscy pisarze; odremontowany piastowski zamek z galerią malarstwa Jana Cybisa, salą Ludwika van Beethovena i Izbą Rafała Urbana; kompleks zabytkowych budynków z Wieżą Więzienną, w których znalazły pomieszczenia Towarzystwo Miłośników Głogówka, muzeum regionalne i klub-kawiarnia.

Był patriotą swojego miasta, w dobrym tego słowa znaczeniu. Ambicjami i wizją pomysłów uczynienia z Głogówka prawdziwego ośrodka kultury wyrastał ponad lokalne przyzwyczajenia i pragnienia. I chociaż zaabsorbowany zawodową pracą (prowadząc pracownię witraży), zawsze znalazł wolną chwilę dla przyjezdnych, aby oprowadzić ich po mieście, opowiedzieć o jego osobliwościach, rysując plastycznie perspektywy rozwoju. Ilu sławnych ludzi, naukowców, literatów i dziennikarzy gościł dom państwa Cuberów, w którym żona inżyniera, Pani Urszula, częstowała i aromatyczną kawą, i czymś smakowitym z domowych wypieków. Ten dom był zawsze otwarty dla ludzi przychylnych Głogówkowi, ciekawych jego bogatej historii i zabytków.

Bo był też Pan Tomasz architektem głogóweckich spraw nie tylko jako radny Wojewódzkiej i Miejskiej Rady Narodowej, działacz Stronnictwa Demokratycznego, prezes Towarzystwa Miłośników Głogówka, ale jako obywatel tego miasta od 1945 roku, które jest rodzinnym gniazdem jego żony i trzech synów: Michała, Macieja i Mariana.

Nie zawsze w tym mieście potrafiono dobrze zrozumieć społeczną aktywność i intencje inż. T. Cubera. Próbowano w różny sposób „utemperować” jego żarliwość i pasje. Nie zrażał się przeciwnościami, zarabiając na utrzymanie rodziny w kędzierzyńskich „Azotach”. Co było złe, minęło – powtarzał niekiedy Pan Tomasz, ciesząc się rozwojem miasta, jego schludnością i gospodarnością, głośnym rezonansem w kraju, przyjazdem turystów.

Nie wszystkie zamierzenia i pomysły Pana Tomasza zostały zrealizowane. Po prostu zabrakło czasu. Jego plany i marzenia rozwijać będą i urzeczywistniać przyjaciele, sojusznicy, miłośnicy Głogówka, którzy tak tłumnie w ostatnie listopadowe poniedziałkowe południe żegnali Pana Tomasza na głogóweckim cmentarzu.

Żył tylko 75 lat, pozostawiając po sobie trwały ślad w postaci barwnych witraży w ukochanym Głogówku, Opolu i wielu innych miejscowościach Śląska, pozostawiając w sercach przyjaciół dobrą o Nim pamięć.

Ojczyzna doceniła zawodową pracę inż. Tomasza Cubera, jego artystyczny dorobek i społeczną działalność, honorując Go wysokimi odznaczeniami, z których Krzyż Kawalerski OOP, Medal „Rodła”, odznakę „Zasłużonemu Opolszczyźnie”, Zasłużony dla ruchu regionalnego” oraz złotą odznakę „Za opiekę nad zabytkami” cenił sobie najwyżej.

Od redakcji: Artykuł ukazał się w Trybunie Opolskiej  5-6.12.1987 r. oraz Życiu Głogówka (03/2011). Dzięki uprzejmości autora, któremu bardzo dziękujemy,  mamy  okazję przypomnieć postać p. Tomasza Cubera.    
Zmieniony: Poniedziałek, 11 Kwiecień 2011 20:21