Głogówek Online
 
21 | 11 | 2017
Mój przyjaciel Teo - Wspomnienia o Teodorze Pietrku Drukuj
Historia - Sylwetki
Autor: Roman Węglowski   
Sobota, 28 Czerwiec 2008 16:10
Są ludzie, których już nie ma wśród żyjących, a mimo to w dalszym ciągu odczuwamy ich istnienie. Wracamy myślami do nich jak do obecnych, będących wciąż z nami. Do takich ludzi należy dla mnie mój wielki przyjaciel – Teo.

Pochodził z rodziny zamieszkałej od pokoleń na Śląsku opolskim. Urodził się jednak na Górnym Śląsku w Chorzowie, dokąd jego ojciec Józef, z żoną Pauliną, wyjechali po trzecim powstaniu śląskim, w którego walkach o Górę św. Anny jego ojciec brał udział.

Do szkoły powszechnej uczęszczał Teodor Pietrek w Chorzowie. Na letnie wakacje przyjeżdżała rodzina Pietrków do Głogówka, do rodziny matki zamieszkałej na obecnej ulicy Powstańców Śląskich. Po śmierci ojca w 1933 roku, rozpoczyna Teodor naukę w szkole w Głogówku. W 1944 roku zostaje zmobilizowany, wcielony do niemieckiego lotnictwa i wysłany na front. Ranny na froncie, jest operowany przez lekarzy brytyjskich i dopiero w 1947 roku wraca do Głogówka.

Wstępuje do Liceum Pedagogicznego gdzie w 1949 roku składa egzamin dojrzałości. Po ukończeniu Liceum Pedagogicznego rozpoczyna pracę w Szkole Podstawowej w Naczęsławicach, gdzie pracuje jako nauczyciel fizyki i chemii. W 1954 roku składa egzamin uproszczony dla nauczycieli szkół średnich. Na tym stanowisku pracował do czasu rozwiązania Liceum Pedagogicznego. Następnie podjął pracę jako nauczyciel fizyki w Technikum Budowlanym i Zasadniczej Szkole Zawodowej, a od 1979 roku w Zespole Szkół w Głogówku.

W 1953 roku poślubił polonistkę Liceum Pedagogicznego – Irenę Kaszycką. 25 października 1979 roku wracając z podróży służbowej z Opola zginął w katastrofie samochodowej. Przez całe swoje powojenne życie był emocjonalnie związany ze szkołą, której poświęcił się całkowicie jako nauczyciel i wychowawca. Był bez reszty oddany młodzieży, której przekazywał swoją wiedzę i swój szacunek dla niej. Młodzież darzyła go niezwykłym zaufaniem i sympatią. Szkole poświęcił większość czasu swojego życia. Był pasjonatem swojego przedmiotu i to było przyczyną jego tragicznej śmierci. Wracał z Opola, gdzie oglądał wzorcowy gabinet fizyczny. Albowiem miał zamiar stworzyć podobny w swojej szkole. Jednak nie dane mu było wrócić już do niej. Zginął na pedagogicznym posterunku.

Oprócz swego głównego posłannictwa – pracy pedagogicznej cechowała Teodora Pietrka wielka pasja społeczna. Działał w rozlicznych organizacjach społecznych oddając się i tu aktywnej działalności, której wymierne społeczne korzyści służyły wszystkim mieszkańcom naszego miasteczka. Był Teo człowiekiem skromnym, szczerym, o wielkim poczuciu odpowiedzialności. Cechowała go pracowitość i przyjacielskie oddanie. Takim pozostaje dla mnie i innych nauczycieli na zawsze mój przyjaciel – Teo.
 
Tekst został opublikowany w Roczniku Głogóweckim 2001. Publikacja w Głogówek Online za zgodą TMG .
Zmieniony: Poniedziałek, 17 Grudzień 2012 19:33
 
Podobne artykuły: