Głogówek Online
 
25 | 07 | 2017
Historia Dzwonu Ósmej Godziny z kościoła klasztornego w Głogówku Drukuj
Historia - Artykuły i Opracowania
Autor: Albert Szyndzielorz   
Środa, 01 Lipiec 2015 21:23

Dzwon Ósmej GodzinyPrawie każde dziecko wie, co to dzwon. Podręczniki dość sztywno wyjaśniają, iż dzwon jest to sygnalizacyjne urządzenie dźwiękowe o kiełichowatym kształcie odlane zwykle ze stopu miedzi i cyny z domieszką innych metali - cynku i ołowiu. Stop ten daje tzw. spiż. Zakłady, w których odlewa się i obrabia przedmioty z brązu, spiżu, miedzi i mosiądzu to ludwisarnie. Dzwon składa się z korony, czapy, płaszcza, wieńca (pierścienia odsercowego) i serca. Dźwięk powstaje przez uderzenie zwisającego wewnątrz serca o wieniec (dzwonu) albo przez uderzenie młotka w dzwon z zewnątrz, np. w dzwonach zegarowych lub grających. Dzwony, zwłaszcza duże mają napisy fundacyjne, imiona, podpisy ludwisarzy i daty wykonania oraz dekorację rytą lub reliefową - ornamenty, przedstawienia figuralne, kartusze itp..

Dzwony w kościele spełniają wielorakie zadania; wzywają na modlitwy, a zwłaszcza na Mszę świętą, wieszczą zgon i zwiastują wielkie wydarzenia, np. wybór papieża. Dzwonią w chwilach radosnych, ale i na trwogę. Okresami trwogi były zawsze i są wojny. Jedną z nich była rozpętana w latach 1618 - 1648 na terenie Europy Środkowej obejmująca i Śląsk z Głogówkiem wojna trzydziestoletnia. Poprzedziła ją reformacja. Podstawowe były w tym ruchu treści teologiczne, które doprowadziły do wypracowania innego pojęcia Kościoła i do innego traktowania Pisma Świętego i całego nauczania w Kościele. Najbardziej widoczną konsekwencją tego podejścia było zanegowanie prymatu papieskiego, kościoła hierarchicznego oraz wprowadzenie nowych form kultu, głównie Komunii Św., pod dwiema postaciami. Reformacja zawierała też w sobie ważne postulaty polityczne i społeczne. Napięcia między grupami interesów spowodowało w całej Europie rozbudzenie różnych namiętności i w efekcie wybuch długotrwałych walk. Nadto, sam ruch reformacyjny nie był jednolity, wyłoniły się z niego liczne kierunki, z których najbardziej znane to luterański i kalwiński. Wspomniana wojna boleśnie dotknęła Śląsk, a szczególnie Głogówek, w którym z początkiem XVII w. przeważali protestanci, jednak rygorystyczna polityka wyznaniowa prowadzona wobec nich przez hr. Jerzego III Oppersdorffa (przy pomocy jezuitów) sprawiła, że miasto już w 1629 r. uchodziło za katolickie. Dlatego, z zajadłością grabione było przede wszystkim przez oddziały protestanckie (duńskie, saksońskie, szwedzkie). W tych niespokojnych latach wojny, hrabia czterokrotnie uchodził z miasta; na Morawy (do Ołomuńca), Krakowa i Niepołomic zabezpieczając skarby rodzinne i kościelne. W tym wielce niesprzyjającym okresie, udało mu się skończyć zarówno budowę skrzydła wschodniego zamku dolnego, jak również Domek Loretański, kaplicę Boży Grób oraz kaplicę na Glinianej Górce.

Szczególnie tragiczny dla miasta okazał się rok 1645, kiedy szalejąca zaraza pochłonęła ok. 500 osób, które pochowane zostały na zboczu wzniesienia, na wschód od wybudowanej w 1597 r. wieży wodnej. Na stoku tym stała już wówczas, (wspomniana w 1615 r.) drewniana kaplica. Na prośbę mieszkańców Oraczy i przedmieść, prałat - scholastyk Albin w poniedziałki, środy i soboty odprawiał w tej kaplicy Msze św. za tych zmarłych. Z inicjatywy samego prałata, dodatkowo odprawiano nabożeństwa za zmarłych w niedziele i święta po południu.

Pragnieniem Jerzego III Oppersdorffa, gorliwego katolika było, aby pamięć i kult za zmarłych wzmocnić i trwale rozpowszechnić na pozostałych mieszkańców miasta. Dlatego, czynił starania o pozyskanie dużego dzwonu, który byłby poświęcony zmarłym, a dźwięk którego wzywałby do modlitwy za ich dusze. Już w 1636 r. w czasie rozbudowy zniszczonego kościoła klasztornego, zostaje przedłużona nawa w kierunku zachodnim ( w stronę parku) - położone zostają fundamenty pod wieżę - dzwonnicę. Do niej wbudowano wielką emporę organową (chór), a powyżej - hrabiowską lożę. Pozostałą nadbudowę rozpoczęto w 1649 r. a w następnym - wieżę z piramidalnym dachem ukończono. Ponieważ nie włączono jej do kościoła klasztornego, lecz do majorackiego zamku nazywano ją wieżą majoracką1.

Pan Józef Matysek dzwonem prałata Antoniego Borka z 1781 rZdobycie dzwonu natrafiało na duże trudności. Kościół parafialny w Ziębicach (pow. Ząbkowice Śl.) posiadał dzwon o ciężarze ponad 2 ton (43,1 cetnara2), który był znany w całej okolicy z pięknego dźwięku. Był podarunkiem pobliskiego klasztoru cystersów z Henrykowa założonego przez księcia Henryka Brodatego w 1225 roku. Opactwo było filią Lubiąża, przebudowane na przełomie XVII i XVIII w.(tj. w latach 1681 - 1702) zyskało charakter imponującego zespołu barokowego. W kościele znajdują się m.in. stalle drewniane z niezwykle bogatą dekoracją rzeźbiarską oraz liczne obrazy M. Willmanna i jego warsztatu. Napisana tu w XIII/XIV w. Księga Henrykowska stanowi jeden z najcenniejszych zabytków piśmiennictwa w Polsce. Tak jak większość miast śląskich i Ziębice po wojnie trzydziestoletniej były zrujnowane. Kontrybucje szwedzkie spowodowały, że mieszkańcy żyli w nędzy - brakowało jedzenia i odzienia. Dlatego rada miejska za zgodą kurii biskupiej sprzedała dzwon 1 lipca 1649 roku za 565 guldenów hr. Jerzemu III Oppersdorffowi, Na frontowej ścianie jednego z budynków Ziębic, w którym od 1565 r. znajdowało się szkoła śpiewu chóralnego, a w 1925 r. budynek został zaadaptowany na mieszkanie znajdowało się malowidło wykonane techniką sgraffito3, które przedstawiało scenę sprzedaży dzwonu. Postacią po lewej stronie obrazu był hrabia Jerzy III, a po drugiej stronie stał ówczesny burmistrz miasta. Dzwon ten został na wieży rozbity, a nastepnie przetransportowany do Nysy na trzech wozach do ludwisarni. Tu odlano dzwon o imieniu Jan o ciężarze 78 cetnarów (3900 kg). Po starannych zabiegach, dzwon przywieziono do Głogówka i po nieudanej próbie jego zawieszenia (zerwały się dwa uchwyty) wraca do Nysy do ponownego odlania. Ponowne jego już szczęśliwe zawieszenie w wieży odbyło się bardzo uroczyście.

Po tym akcie Jerzy III wydał specjalne rozporządzenie, w którym określił zasady korzystania z tego dzwonu. Ustalił, iż po wszystkie czasy ma dzwonić

  • codziennie rano o godzinie 8-mej (stąd jego niemiecka nazwa Acht-Uhr-Glocke, czyli Dzwon Ósmej Godziny)
  • za wszystkich umierających w danym dniu,
  • w czasie burz lub klęsk żywiołowych - jego dźwięk ma wzywać ludzi do modlitwy, która odwróciłaby nieszczęście
  • w Uroczystość Wielkanocy po południu ma wzywać ludzi na procesję do klasztoru Paulinów w Mochowie
  • w niedzielę Cantate (tj. 4-ta niedziela po Wielkanocy) na procesję do kaplicy Matki Bożej na Glinianą Górkę
  • podczas procesji Bożego Ciała, kiedy wierni przechodzą przez ogród zamkowy do ołtarza i po ceremoniach podążają w kierunku szańców4
  • w czasie pochówku członków rodziny Oppersdorffów.

24 lipca 1650 roku fundator dzwonu zobowiązał do jego obsługi służbę miejskiego browaru. Za usługi te rocznie wyznaczył 23 korce5 zboża, 6 korców jęczmienia oraz 5 korców gryki. Po latach, obowiązki te powierzono służbie browaru zamkowego.

W rocznikach jezuitów jest wzmianka, że codzienne nawoływanie dzwonu do modlitwy było bardzo skuteczne. Już przy pierwszym jego uderzeniu każdy gdziekolwiek się znajdował, w domu, czy na ulicy, padał na kolana by się modlić, by Bóg wszystkich, którzy w tym dniu umrzeć mają, przyjął do siebie. Czasami (szczególnie w dni targowe) rynek i ulice pełne były klęczących.

Hrabia zabiegał o udzielenie odpustu zupełnego tym zmarłym, za których w czasie dzwonienia modlono się. W tej sprawie zwrócił się do mieszkającego w Krnowie ( niem. Jagerndorf - Czechy) prowincjała Franciszkanów, Corneliusa Ottweilera. Ten zapewniał hrabiego w liście z 23 grudnia 1650 r. o zamiarze wysłania do niego swojego przedstawiciela, ojca Johannesa, celem uzgodnienia sprawy na miejscu. Nie wiadomo, czy hrabia cel swój osiągnął. Można przypuszczać, że tak, skoro za odmówioną modlitwę umieszczoną w miejscowym modlitewniku6, Pius IX - w 1850 r. - udziela na 100 dni odpustu.

W ciągu wielu lat Dzwon Ósmej Godziny przechodził różne burzliwe i tragiczne nawet dzieje. W 1765 r. podczas wielkiego pożaru miasta do tego stopnia uległ uszkodzeniu, że na nowo został odlany w 1778 r. w Opawie u Fr. Xavera Starke. Drogę powrotną do Głogówka przebył na specjalnie skonstruowanych saniach przy pomocy 24 zmieniających się - po 12 - koni. W 1807 r. po raz kolejny został odlany, tym razem do wagi 4.5 tony. Gdy w roku 1872 zawaliła się częściowo wieża, dzwon cudem ocalał.

W 1943 r. w czasie II wojny światowej dzwon, jak większość jemu podobnych na Śląsku, został wywieziony do Niemiec. W1948 roku, po jej zakończeniu, został odnaleziony na składowisku dzwonów przez hrabiego Wilhelma Hemna von Oppersdorff w Hamburgu7. W marcu 1949 r. trafił do miasta Fulda (Hesja), gdzie został zawieszony w jednej z katedralnych wież. Z dniem 29 maja 1955 r. Fulda objęła honorowy patronat nad Głogówkiem. Od tego roku co dwa lata organizowane są w tym mieście spotkania byłych Głogówczan mieszkających w Niemczech. Odbywają się one zawsze w Dzień Zesłania Ducha Świetego. Kulminacyjnym punktem tych spotkań jest udział gości w Sumie - Mszy św. o godz. 10-tej, po której wsłuchiwali się w głos ich Acht- Uhr- Glocke.

W związku z 1250 rocznicą powstania klasztoru w Fuldzie kapituła katedralna zakupiła 5 nowych dzwonów Głogowecki Dzwon 8-mej Godziny zdjęto w 1994 r. i umieszczono odpowiednio zabezpieczony w katedralnym ogrodzie, gdzie ten czeka na powrót do Głogówka. W czerwcu 1995 r. w imieniu radnych, Urzędu Miejskiego i Wspólnoty Klasztornej Zakonu Braci Mniejszych w Głogówku, przekazany został 29.V.1995 r. oficjalny list do władz Fuldy, hrabiego Hansa von Oppersdorff i byłych mieszkańców Głogówka „z prośbą o przyzwolenie na powrót historycznego dzwonu „Ósmej Godziny” do pierwotnego miejsca pobytu...” - Głogówka.

Dzięki przychylności niemieckich adresatów i po spełnieniu przez miejscowe władze kilku warunków8 nic nie stoi na przeszkodzie, aby ów dzwon do Głogówka powrócił. Pragnieniem mieszkańców Głogówka jest, aby jak najszybciej usłyszeć mogli ponowny jego głos. Na zespolenie w jedną historyczną całość czeka serce Dzwonu pozostawione przez długie lata na wieży majorackiego kościoła klasztornego. Na powrót dzwonu czeka także jego serce pozostawione w wieży majorackiej.

Albert Szyndzielorz

Przypisy:

1Majorat - sposób dziedziczenia własności ziemskiej wg. Którego cały majatek zmarłego, nie podzielony przechodzi na najstarszego z żyjących synów lub krewnego

2Cetnar - jednostka masy równa u nas 50 kg

3Jest to technika malarstwa ściennego, zdobnicza, stosowana głównie w okresie renesansu, polegająca na pokrywaniu muru kilkoma warstwami kolorowego tynku i na częściowym zeskrobywaniu wg. wzoru warstw górnych dzięki czemu powstaje barwna kompozycja

4szaniec - ziemne umocnienie polowe składające się z wału i rowu stoaowane od XVII do XIX wieku głównie w celu osłony stanowisk ogniowych artylerii. W miejscu ich likwidacji w II połowie XVII wieku zarażono park od północnej i zachodniej strony zamku.

5korzec - niem. Scheffel - dawna polska miara objętości ciał sypkich zawierająca 32 garnce, tj. Okło 120 litrów

6"Gebet-und Gesangbuch fur die katholische Pfarrgemeinde Oberglogau", wydanie 5 z 1934 r. Opracowane przez ks. L.Schałla, wydrukowane w Głogówku przez E.Radka, str. 111. Na stronie 113 tegoż wydawnictwa znajdują się również modlitwy z możliwością uzyskania odpustów za odmawianie ich w czasie odwiedzania Domku Loretańskiego w kościele klasztornym

7Ze Śląska zostało uratowanych 1025 dzwonów (z tego 245 z Górnego Śląska, 780 z Dolnego)

8Warunkiem było :

- Stwierdzić, że Dzwon musi pozostać nieograniczoną własnością rodziny Oppersdorffów

- Dzwon musi być umieszczony na wieży kościoła klasztornego

- Muszą być przeprowadzone badania rzeczoznawców, którzy stwierdzą, że konstrukcja jest bezpieczna

- W ciągu roku odprawianych ma być 12 Mszy św. w intencji rodziny Oppersdorffów

- Rozwiązać problem transportu Dzwonu Ósmej Godziny do Polski

Literatura:

1. Akta miasta Głogówka (sygn. 12), Dokument z 1650 r. potwierdzający fundację Jerzego Oppersdorffa w postaci dzwonu oraz opłaty za jego obsługę w naturze (Archiwum Państwowe w Opolu)

2. Naustadter Heimatbrief, Breunschweig - artykuły o Dzwonie Ósmej Godziny piszą: E. Peters, W. Stanzel (1994) oraz P. Lozowski (4/97).

3. „Ostdeutsche Glocken Iauten in Westdeutschen Kirchen”, Der Schlesier z 23 .XII. 1994

4. „Heimatbrief der Katholiken aus dem Erzbistum Breslau”, nr 2/94, s. 23-24 (tekst E. Petersa o śląskich dzwonach)

5. Aus dem Oberglogauer Lande, nr 6/25, nr 8/25, nr 2/27 (art. Th. Konietzny, J. Strecke)

6. A. Kosian, „Fiihrer durch das schone Oberglogau”, Oberglogau 1931, s. 84-85

7. H. Schnurpfeil, „Geschichte und Beschreibung der Stadt Oberglogau in Oberschlesien”, Oberglogau 1860, s. 168-169

8. Ks. J. Kopiec, „Dzieje Kościoła katolickiego na Śląsku Opolskim”, Opole 1991

9. A. Szyndzielorz, ,A serce czeka... na Dzwon Ósmej Godziny”, w: Pokój i Dobro z Loretki, nr 4/95

10. K. Radek, „Fulda unsere Patenstadt”, 1956

11. W Krause, „Grundriss eines Lexikons biłdener Kiinstler und Kunsthandwerker in Oberschlesien”, T. II, Oppeln 1935

12. W. Romiński, „Dzwonnica kościoła pw św. Jakuba St. Apostoła i św. Agnieszki Męczennicy w Nysie”, w: Głos św. Jakuba (01.12.1991 r.)

13. W Skibiński, „Kto zna łosy dzwonów z kościoła św. Mikołaja”, w: Kurier Brzeski, Nr. 18, 1996

Artukuł ukazał się w roczniku głogóweckim Portret 2000. Publikacja w Głogówek Online za zgodą TMG.

Zmieniony: Środa, 01 Lipiec 2015 21:56