Głogówek Online
 
25 | 03 | 2017
Życie na wsi w powiecie prudnickim przed 200 laty Drukuj
Historia - Artykuły i Opracowania
Autor: Ralph M. Wrobel i Andreas M. Smarzly   
Niedziela, 13 Maj 2012 13:50

Jak żyli nasi przodkowie przed 200 laty na wsi w powiecie prudnickim? Jakie były ich warunki społeczne i ekonomiczne? Kto zajmował się tworzeniem i krzewieniem kultury? W jakich domach mieszkali kmiecie i mieszczanie? Wiele pytań tej kategorii zostało odpowiedzialnych podczas seminarium Komisji Historycznej Powiatu Prudnickiego, które odbyło się 03 i 04 marca 2012 r. w niemieckim miasteczku Northeim (Dolna Saksonia), mieście partnerskim Prudnika. Wybitni referenci informowali licznie przybyłych słuchaczy o społecznym, gospodarczym i kulturalnym życiu w powiecie prudnickim w XVIII i XIX wieku, możliwościach muzealnego przedstawiania tego życia oraz o zmianach strukturalnych i budowlanych w miastach oraz wioskach w owym okresie.

Dom mieszkalny górnośląskiegio kmiecia (Muzeum Opole-Bierkowice) Izba w domu górnośląskim (Muzeum Biedrzychowicee) Charakterystyczny chlew na Górnym Śląsku (tutaj w Kierpniu)

W pięciu wykładach pod tytułem „Życie wiejskie na Górnym Śląsku na przykładzie powiatu prudnickiego” przedstawiono oraz dyskutowano o licznych wynikach aktualnych badań regionalnych na temat Górnego Śląska. Radca szkolny w stanie spoczynku Johannes Preisner, autor wielu książek na temat historii rolnictwa na Górnym Śląsku, powiadomił uczestników konferencji o trudnej sytuacji społecznej chłopów w naszym powiecie przed zniesieniem pańszczyzny. Jak wykazał, tutejsza ludność wiejska była w owym czasie w dużym stopniu uzależniona od miejscowej szlachty, klasztorów i komturii. Nie byli tylko zobowiązani do uiszczania wysokich danin i opłat na rzecz pana, lecz musieli również na jego korzyść wykonywać liczne służby i roboty. W niektórych wioskach kmiecie byli zobowiązani do służby w dworze pańskim lub na polach ziemian z własnym zaprzęgiem nawet do pięciu dni w tygodniu. Rodziny zagrodników, chałupników i komorników nie posiadające własnej ziemi uprawnej, pracowały przez cały tydzień z dwoma osobami w dominiach i folwarkach. Zobowiązanie ludności wiejskiej wobec pana zostawały często spisywane w tzw. urbarzach, z których niektóre do dnia dzisiejszego przetrwały, co pozwala historykom oraz zainteresowanym poznać wiele szczegółów warunków życiowych naszych przodków w dawno minionych epokach. Poprawę bytu ludności wiejskiej przyniosło dopiero zniesienie pańszczyzny w Prusach w 1810 roku,  odczuwalny wzrost gospodarczy nadszedł tu jednak dopiero po rewolucji w okresie Wiosny Ludów w 1848 roku. W jaki sposób w dniu dzisiejszym można zainteresowanym przedstawić życie na wsi w minionych epokach wykazała pani Róża Zgorzelska, radna miasta i gminy Głogówek oraz przewodnicząca Mniejszości Niemieckiej w Głogówku, prezentując muzeum wiejskie w farskiej stodole w Biedrzychowicach. W ubiegłych latach pani Zgorzelska wzorowym przykładem, wspólnie z mieszkańcami wioski oraz za pomocą różnych sponsorów, utworzyła muzeum przedstawiające życie wiejskie w naszym rejonie w przeszłych wiekach, które w międzyczasie uzyskało sławę daleko poza granice Śląska. Oprócz kompletnych wyposażeń mieszkań wiejskich z ubiegłych stuleci, starych narzędzi i maszyn rolniczych oraz rzeczy codziennej potrzeby, muzeum posiada liczne książki historyczne, zdjęcia oraz dokumenty, przedstawiające i dokumentujące w wyjątkowy sposób życie naszych przodków na tej ziemi w przeszłych wiekach. 

Podczas seminarium zajęto się jednak również niematerialną kulturą tutejszej ludności wiejskiej. Pani Henryka Młynarska, autorka książek o legendach, podaniach i opowieściach historycznych z Głogówka i okolic powiadomiła słuchaczy o wynikach jej badań dotyczących działalności, pochodzącego z Kierpnia nauczyciela Josepha Schittko, który w drugiej połowie XIX wieku, podczas ponad trzydziestoletniej pracy w biedrzychowickiej szkole, utworzył wiele pieśni ludowych oraz wierszy, recytowanych i śpiewanych częściowo do dzisiaj przez rodzimą ludność. Pieśni autorstwa Schittki zostaną wkrótce dostępne publiczności we wspólnej edycji pani Młynarskiej oraz Komisji Historycznej, która niedługo pojawi się na rynku.

W drugim dniu seminarium dyrektor muzeum miejskiego w Głogówku i historyk sztuki Aleksander Devosges-Cuber wprowadził uczestników w temat ewolucji budowlanej w jego mieście rodzinnym na przełomie trzech wieków. Za pomocą  prezentacji wedutów (wł. veduta – widok, panorama, obraz, rysunek lub rycina, przedstawiające ogólny widok miasta lub jego fragment, często ze sztafażem) miasta z początku XVI do połowy XIX wieku, Devosges-Cuber ujawnił zaciekawionym słuchaczom przemiany w architekturze budowlanej miasta, a przede wszystkim poważne zmiany które zaszły podczas XVII wieku, kiedy to średniowieczna zabudowa miasta została w większości zastąpiona budowlami w stylu barokowym. Nie omijając mimo tego pojedynczo pozostałej architektury średniowiecznej, jak n.p. baszta strażniczo-więzienna (Stockhausturm),  historyk sztuki przedstawił dalsze przemiany miasta, aż do wejścia w architekturę miasta pruskiego lub ogólnoniemieckiego stylu budownictwa podczas XIX i pierwszej połowy XX wieku.  

Podobne wyniki przedstawił prof. dr Ralph M. Wrobel, przewodniczący Komisji Historycznej Powiatu Prudnickiego, który w swoim wykładzie przedstawił przemiany w budownictwie wiejskim z architektury drewnianej na architekturę murowaną. Jak wykazał, domy mieszkalne jak również zabudowania gospodarcze na wsiach górnośląskich do XIX wieku w wielkiej przewadze były budowane z drzewa. Dopiero pruskie prawodawstwo z początku XIX wieku, zabraniające z powodów bezpieczeństwa przeciwpożarowego budowy domów z drzewa i krycia ich strzechą, oraz rozwój gospodarczy w międzyczasie całkowicie uwolnionej wiejskiej warstwy społecznej po rewolucji z 1848 roku, doprowadziły do stopniowego zastąpienia architektury drewnianej na architekturę ceglaną, charakteryzującą do dnia dzisiejszego nasz rejon poprzez zwyczajnie otynkowane domy mieszkalne i klinkierowane stajnie i chlewy. Z zachodu nadążający postęp budownictwa nastąpił przy tym w części Górnego Śląska położonej po lewej stronie Odry dużo wcześniej niż we wschodniej części kraju, w konsekwencji czego w naszym powiecie domy drewniane do dnia dzisiejszego już prawie całkowicie zanikły. W części Górnego Śląska położonej po prawej stronie Odry, gdzie występowały gęste lasy, a rozwój przemysłowy objął w większości jedynie miasta, tradycjonalny styl budowy drewnianych chat pokrytych strzechą utrzymał się natomiast o wiele dłużej.   

Seminarium Komisji Historycznej Powiatu Prudnickiego, podczas którego do członków Komisji dołączyło również wielu zaciekawionych słuchaczy z Northeim i okolicy nie związanych ze Śląskiem, dotarło do szerokiej publiczności. W związku z tym pozytywnym doświadczeniem  Komisja Historyczna Powiatu Prudnickiego planuje w przyszłości częściej organizować podobne seminaria lub konferencje poświęcone tematom historycznym naszego rejonu. 
Zmieniony: Czwartek, 29 Listopad 2012 13:33
 
Podobne artykuły: