Głogówek Online
 
25 | 03 | 2017
Śląsk w XI i XII wieku Rozwój kultury chrześcijańskiej na Śląsku Drukuj
Historia - Artykuły i Opracowania
Autor: Piotr Dancewicz   
Piątek, 30 Wrzesień 2011 06:48

Na wstępie rozważań o dziejach Śląska, zasadni­czą kwestią, którą należy wyjaśnić lub przynaj­mniej przybliżyć, jest stan wiedzy o tych dziejach wśród mieszkańców naszego regionu. Dlaczego tak mało wiemy o przeszłości ziem, na których mieszkamy? Czy je­dynie brak zainteresowania jest tego przyczyną? 

Edukacja historyczna w szkołach, pomija lub marginal­nie traktuje aspekt regionalny. Obecnie, kiedy tworzone są od podstaw programy edukacyjne dla gimnazjów, war­to pomyśleć o takim ukierunkowaniu edukacji historycz­nej, które nie tylko nie zniechęci młodych ludzi do pozna­wania dziejów swego regionu, ale da im do ręki argumen­ty za. Wszak, odrobina „patriotyzmu lokalnego", to bodaj najbardziej pożądane zjawisko w jednoczącej się Europie.

Kolejny postulat ma charakter ogólno historyczny. Gdy­by wyłuskać z kart historii kilka postaci z krwi i kości i po­kazać ich związek losów z losami ziemi, na której mieszka­my, o ileż łatwiej byłoby zrozumieć i przyswoić wiedzę o minionych czasach.

W podręcznikach kultury i literatury, czyta się zazwy­czaj surowe opinie, podkreślające prymityw i ubóstwo kul­turalne Polski wieku XI i XII oraz ogromną przepaść dzie­lącą nas od Zachodu. Jednak, nie należy zapominać o wa­runkach i okolicznościach, jakie towarzyszyły procesowi asymilowania się kultury chrześcijańskiej na gruncie pol­skim. Przyjęcie chrześcijaństwa i przejmowanie cywiliza­cji zachodniej, stanowiły w znacznej mierze przewrót tym bardziej, że w grę wchodziły obok zmiany relifgii również przemiany kultury ustrojowo - prawnej, społecznej i gospodarczej. Poddafnie się wpływom cywilizacji zachodniej, stanowiło zmianę prostego ustroju społecznego na formy bardziej skomplikowane. Przyspiesza się wydatnie proces powstawania odrębnych grup społecznych. Jako nowy czynnik, pojawia się Kościół. Sługa monarchy i podpora jego autorytetu, w zamian wynagradzany, dotowany i ho­norowany.

Dwa czynniki współdziałały w pracy nad rozwojem kul­tury: obcy i rodzimy. Rodzimy, to przede wszystkim mo­narcha, potem wybitniejsi duchowni i rycerze Polacy, obcy - to prawie wyłącznie duchowni z zagranicy. Położyli oni niewątpliwie daleko idące zasługi w dzie­le nawrócenia na­szych ziem, zorgani­zowaniu Kościoła i propafgowaniu wia­ry. Owocna działal­ność obcego i rodzi­mego kleru nie była­by możliwa bez po­mocy ze strony mo­narchów, którzy bę­dąc jednocześnie opiekunami, inicjatorami i wykonawcami programu krze­wienia kultury chrześcijańskiej, odegrali pierwszorzędną role w drodze Polski do cywilizacji europejskiej. Za przy­kładem monarchów, postępują przedstawiciele rodów ry­cerskich, zarówno duchowni jak i świeccy. Od końca XI wieku pojawiają się prywatne inicjatywy fundacyjne Awdańców i Toporczyców, Łabędzi, Gryficów, Lisów, Odrową-ży i innych.

Kiedy więc chrześcijaństwo dociera na Śląsk? Z Żywo­tów św. Metodego dowiadujemy się, że „siedział w Wiśle książę potężny, który urągał chrześcijanom i szkody im wyrządzał". Metody, nazywany w historiografii „apostołem słowiańszczyzny", przepowiedział owemu władcy, że jeśli dobrowolnie się nie ochrzci, to popadnie w niewole i zo­stanie zmuszony do przyjęcia chrztu na ziemi cudzej. Moż­na by zapytać, co ma wspólnego Śląsk z państwem Wiślan? Kiedy prześledzimy losy obu krain, okaże się, że w pew­nym momencie dziejów, obie były pod panowaniem Pań­stwa Wielkomorawskiego. Jeśli więc Wiślanie zostali zchrystianizowani, to dlaczego Śląsk, wchodzący w skład tego samego organizmu, nie miał się zetknąć z kulturą chrześci­jańską? Działo się to z końcem IX wieku. Państwo Wielkomorawskie padło pod ciosami Madziarów około 905 roku. Na jego gruzach powstaje państwo czeskie, już chrześci­jańskie, pod rządami Borzywoja I (koniec IX wieku). Śląsk wchodzi w skład tegoż państwa. Mniej więcej w X wieku, pojawia się na arenie politycznej rywal dla Czech w proce­sie scalania ziem słowiańskich w jedno państwo. Państwo polańskie lub państwo pierwszych Piastów, bo o nim mowa, rozwija się dynamicznie, wstępując za sprawą Mieszka I w krąg państw chrześcijańskich. Michał Bobrzyński, jeden z badaczy najwcześniejszych dziejów Polski, stworzył teorię o patriarchalnym absolutyzmie Piastów. „W nowym pań­stwie, ludy połączone siłą oręża, utraciły oczywiście swoją odrębność, wiece czyli zgromadzenia ludu ustały, Książę chwycił w swoje ręce władzę nieograniczoną". Nie będę tu dociekał czy teoria ta jest słuszna czy nie, jednak Bobrzyń­ski porusza w niej kilka ważnych, dla dalszych moich roz­ważań, zagadnień.

Z końcem X wieku, Śląsk znajduje się w orbicie wpły­wów Piastów. W jaki sposób władcy z dynastii Piastów za­władnęli Śląskiem? Do tej pory, historycy nie są zgodni, co do tej kwestii. Przyjmijmy wszak, że wszedł Śląsk w skład państwa Piastów, w procesie rozszerzania ich wpływów na wszystkie plemiona słowiańskie na północ od pasa Sude­tów i Karpat.

Wszyscy pamiętamy sztandarową datę początków dzie­jów Polski - rok 966. Jednak, jakie treści niesie ze sobą wy­darzenie z tego roku? Mieszko przyjmuje chrzest, wprowa­dza państwo na drogę chrystianizacji. Ale przecież ziemie południowe państwa Mieszka już zetknęły się z chrześci­jaństwem, czy był zatem sens nawracać coś, co już dawno było chrześcijańskie?

Odpowiedź na to pytanie zawarta jest w motywacji jaka kierował się Mieszko eksperymentując wszak z nową religią. Mieszko tworzył nowe, rozległe państwo, dla którego potrzebował gotowych wzorców organizacyjnych Na eta­pie organizacji plemiennych, autorytet władcy, wynikają­cy z patriarchalnego charakteru jego władzy wystarczał Jednak państwo o rozległym terytorium, niejednolicie za­ludnione, a przy okazji stworzone poprzez podboje i do­minację ekonomiczną, potrzebowało solidniejszych pod­staw scalających je wokół władzy centralnej. To ideologia chrześcijańska mówiła o władcy „danym od Boga" oraz o buncie przeciwko legalnej władzy, jako o grzechu śmier­telnym. A więc, to od centrum politycznego musiał wyjść sygnał, ze pora na zaczerpnięcie z dorobku cywilizacyjne­go świata chrześcijańskiego. To Mieszko, a nie lokalni wład­cy lub starszyzny plemienne, miał poprowadzić swoich poddanych w kierunku chrystianizacji. Stąd, wcześniejsze kontakty południowych ziem państwa piastowskiego z chrześcijaństwem były niewygodne, stanowiły wręcz zagro­żenie dla autorytetu Piastów. Mieszko podjął historycznie ważną decyzję, jednak pośrednio tylko od niego zależało powodzenie misji chrystianizacyjnej na ziemiach polskich. Zasadnicze znaczenie dla powodzenia tej misji, miał stosu­nek do niej najbardziej świadomej części społeczeństwa.

Artykuł ukazał się w Roczniku Głogóweckim Portret 2000. Publikacja w Głogówek Online za zgodą Towarzystwa Miłośników Głogówka.

Zmieniony: Piątek, 30 Wrzesień 2011 06:58