Głogówek Online
 
25 | 03 | 2017
Ruchy migracyjne w Głogówku w latach 1945-1950 Drukuj
Historia - Artykuły i Opracowania
Autor: Dragomir Rudy   
Piątek, 18 Luty 2011 19:01

Akcja przesiedleńcza, którą przeprowadziły władze polskie, powołując się na Umowę Poczdamską, poprzedzona została exodusem ludności niemieckiej na zachód. Na terenie miasta i gminy zjawisko to było masowe, ponieważ obszar ten przed wojną wchodził w skład państwa niemieckiego. Pierwsi, głównie ci zamożniejsi mieszkańcy, oraz dygnitarze partyjni (potajemnie i nie informując nikogo o zbliżającym się froncie) zaczęli opuszczać miasto na przełomie 1944/45 roku. Wobec częstych nalotów i bombardowań głównych szlaków komunikacyjnych przez lotnictwo radzieckie, najbezpieczniejszą drogą ucieczki był kierunek czeski. Poprzez Osoblahę do Jesenika i dalej w kierunku granic Niemiec próbowały ujść z życiem tysiące mieszkańców Śląska. Wielu nie dotarło do celu przeznaczenia, zostało zabitych przez czeskich partyzantów. Znane są przypadki powrotu do Głogówka mieszkańców ograbionych przez Czechów ze wszystkiego co mieli ze sobą.

Po zdobyciu miasta i utworzeniu administracji państwowej na przełomie maja i czerwca 1945 roku, rozpoczęto akcję przesiedleńczą. Powołano sztaby wysiedleńcze i komisje weryfikacyjne. W ich skład wchodzili przedstawiciele władz państwowych, partii politycznych, organizacji społecznych i miejscowi Polacy. Ponadto powiatowy kierownik Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego i komendant MO, natomiast techniczną stroną przesiedlenia zajął się państwowy Urząd Repatriacyjny (PUR). Weryfikacja w 1945 r. przebiegała stosunkowo wolno i w wielu przypadkach odbiegała od wytycznych władz centralnych, z powodu zbyt daleko posuniętej ostrożności terenowych organów administracyjnych, nasilenia ruchów migracyjnych i akcji osiedleńczej. Miały tu też swój udział silne naciski na polską ludność rodzimą ze strony nie wysiedlonej jeszcze ludności niemieckiej, a także konflikty między ludnością miejską i osadnikami. Z kręgów osób  pochodzenia niemieckiego wychodziły pogłoski, jakoby po zweryfikowaniu miano wszystkich wywozić na Syberię, usuwać z mieszkań i gospodarstw, względnie, że było to równoznaczne z zapisaniem się do komunistów.

W okolicach Głogówka działała uzbrojona grupa byłych żółnierzy niemieckich (najprawdopodobniej byłi to Estończycy z 20 Dywizji SS, którym nie udało się przebić 19 marca 1945 r., ukrywających się w okolicach Zawady), napadająca na polskich osadników, próbując ich zastraszyć i zmusić do opuszczenia miejsca zamieszkania. W okresie sierpień-wrzesień, większość Niemców złożyła deklaracje wierności narodowej. Według  spisu ludności miasta na dzień 1 listopada 1945 r., na ogólną liczbę Głogówczan, wynoszącą 4018 osób, zdeklarowanych Niemców było 259, bez przynależności narodowej 394. Wiele osób nie znających języka polskiego, pod wpływem zastraszania, poddawało się natychmiastowej weryfikacji i podpisywało zaświadczenia o narodowości polskiej.

Z inicjatywy PPR i wojewody Aleksandra Zawadzkiego, pod koniec 1945 r., podjęto szereg decyzji, zmierzających do unormowania i prawidłowego zakończenia czynności weryfikacyjnych. Rozporządzenie wojewody śląsko-dąbrowskiego z 24 października 1945 r., ustaliło ostatnie procedury weryfikacji, regulując jednocześnie sprawy majątkowe.  Niemców przeznaczonych do wysiedlenia kierowano do utworzonego w sierpniu w Prudniku obozu-getta. Ważną role w tym czasie dla rodowitych mieszkańców spełniał pierwszy burmistrz miasta Józef Tyrała. To dzięki niemu z Głogówka wysiedlono najmniejszą (procentowo w stosunku do ludności miasta) ilość osób pochodzenia niemieckiego w powiecie prudnickim.  Za spowalnianie wywózki zapłacił dymisją podobnie jak jego następca Ludwik Stanisławczyk. Do końca 1946 r. z miasta wysiedlono 250 osób.

Rok 1948 był czasem walki z germanizacją. Głogówek w 75% zamieszkiwany był przez ludność rodzimą, która w większości nie znała języka polskiego. Dla tej grupy ludzi prowadzone były kursy  "repolonizacyjne". W akcji tej współdziałały ze sobą wszystkie organizacje społeczne i polityczne. W skład komisji obywatelskiej do likwidacji niemieckości wchodzili: Tomasz Cuber, Henryk Pietrzak, Antoni Miczka, Stefan Szpakowski i Andrzej Rypel. Zmianę nazwisk niemieckich na polskie zakończono w styczniu 1948 r. Młodzież brała udział w „oczyszczaniu miasta” z pozostałości niemieckich, między innymi  zebrano 1800 książek napisanych w tym języku. Mieszkańcy posiadający na cmentarzu nagrobki rodziny i znajomych z napisami niemieckimi, rozporządzeniem burmistrza Wiktora Lesia, musieli je szybko usunąć (najczęściej obracano płyty do tyłu by nie ponosić żadnych konsekwencji). W okresie od 10 września do 10 października 1948 r., wysiedlono 52 Niemców. Akcja weryfikacyjna, jak ogłoszono, ostatecznie zakończyła się 8 stycznia 1951 r. Podsumowując akcję wysiedleńczą zauważa się, że jej największe nasilenie przypadło na lata 1945-1948. Ustalenie dokładnej liczby Niemców, którzy opuścili miasto jest bardzo trudne, gdyż większość ludności niemieckiej uciekła na krótko przed wkroczeniem Armii Czerwonej, a następnie - po przejściu frontu - pewna część powróciła do swoich domów.

Przytoczone tu dane (brak informacji z 1947 r.) sugerują, że liczba Niemców, którzy opuścili Głogówek mogła być spora, ponieważ trzon ludności, zamieszkującej przed wojną, został zmieniony. Do końca 1947 r. z powiatu prudnickiego wysiedlono 17815 pełnoletnich mieszkańców narodowości niemieckiej.

C.D.N.

Artykuł ukazał się w Lutowym wydaniu Życia Głogówka.

Zmieniony: Piątek, 18 Luty 2011 19:11