Głogówek Online
 
29 | 04 | 2017
Szkice z życia muzycznego Głogówka Drukuj
Historia - Artykuły i Opracowania
Autor: Albert Szyndzielorz   
Poniedziałek, 09 Lipiec 2007 15:41

Najstarszym zabytkiem kultury muzycznej Głogówka jest „Codex" - diariusz zakonnika Mikołaja z Koźla z lat 1414-23, który przez pewien czas przebywał w głogóweckim klasztorze. Jego traktat zawiera oprócz modlitw i kazań, przeróż­nych opowiadań, bajek, żartów, anegdot również zbiór opracowanych pieśni reli­gijnych. Najosobliwszym zaś zabytkiem „Codexu" jest pieśń świecka „Chcy na pannu żałować" z 1417 roku. Zrodzony na Śląsku utwór z nieobyczajną treścią (erotyk) J. Krzyżanowski zaliczył do najstarszej pieśni żakowskiej w języku pol­skim. Jest ona typowym zabytkiem terenu pogranicza. Jak wiele innych pieśni pol­skich, ma swe odpowiedniki w Czechach. Świadczy to o dawnej wspólnocie kultu­rowej.

Korzystne położenie naszego miasta wpłynęło nie tylko na pomyślny rozwój życia gospodarczego. Kulturze muzycznej miasta od zarania sprzyjała obecność (od 1264 r.) o.o. Franciszkanów, oraz organizacja od 1284 roku parafii wokół kościoła parafialnego, który sto lat później (1379) podniesiony został do rangi kolegiaty.

Najstarszym zabytkiem kultury muzycznej Głogówka jest „Codex" - diariusz zakonnika Mikołaja z Koźla z lat 1414-23, który przez pewien czas przebywał w głogóweckim klasztorze. Jego traktat zawiera oprócz modlitw i kazań, przeróż­nych opowiadań, bajek, żartów, anegdot również zbiór opracowanych pieśni reli­gijnych. Najosobliwszym zaś zabytkiem „Codexu" jest pieśń świecka „Chcy na pannu żałować" z 1417 roku. Zrodzony na Śląsku utwór z nieobyczajną treścią (erotyk) J. Krzyżanowski zaliczył do najstarszej pieśni żakowskiej w języku pol­skim. Jest ona typowym zabytkiem terenu pogranicza. Jak wiele innych pieśni pol­skich, ma swe odpowiedniki w Czechach. Świadczy to o dawnej wspólnocie kultu­rowej.

Liturgia w kościołach odprawiana była śpiewem jednogłosowym, męskim. Or­gany w miastach śląskich towarzyszyły śpiewowi kościelnemu od około 1500 roku. Wiadomo że w 1680 roku znajdowały się w głogóweckiej farze dwa instrumenty: większy na chórze organowym i pozytyw (małe organy) obok stalli kanoników w prezbiterium. Po kilku wiekach Głogówek okazał się jednym z nielicznych ośrodków wytwarzających ten instrument. Zakład założył w 1877 roku Rajnhold Hundeck (1855 - 1888), a mieścił się on przy ulicy Dworcowej. Jego dzieło znala­zło się w kościele o.o. Franciszkanów. Po latach zakład został przeniesiony do Nysy. Pod nazwą ,,Bcrschdorf' (nazwisko nowych właścicieli) do 1945 działał i był najpopularniejszym (po Riegerze) zakładem organmistrzowskim na Śląsku. Dowo­dzi tego obecność tych instrumentów w wielu świątyniach okolicy Głogówka, m.in. w Biedrzychowicach, Twardawie, Wierzchu.

Wielką rolę w pielęgnowaniu muzyki odegrała rodzina Oppersdorffów, rodzina hrabiowska, właściciele głogóweckiego zamku i okolicznych majątków. Już hrabia Jerzy III, który rezydował w latach 1617 - 1651 założył na zamku orkiestrę kame­ralną. W czasach kontrreformacji sprowadził w 1615 roku z Ołomuńca do Głogów­ka o.o. Jezuitów, którzy byli inicjatorami i krzewicielami życia muzycznego na zamku i w kościele. Oni właśnie w roku 1615 założyli w Głogówku i w innych miastach śląskich stowarzyszenia - bractwa kościelne, które w niedzielę i święta śpiewały na sumie przy akompaniamencie orkiestry. Były one prekursorami póź­niejszych chórów kościelnych i stowarzyszeń cecyliańskich. Dramaty muzyczne i melodramaty komponowane wtedy przez o. Meltzera (+ 1677) i wykonywane co­rocznie na zamku podczas ważniejszych świąt potwierdzały duży wkład Głogówka w rozwój kultury Górnego Śląska w okresie baroku. W funkcjonującej około 1630 roku na zamku jednej z pierwszych drukarń na Śląsku, o.o. Jezuici wydawali pieśni religijne w języku niemieckim.

O udziale mieszkańców Głogówka w życiu muzycznym środowiska świadczy rozporządzenie władz miejskich z 9 kwietnia 1629 roku, które określało porządek corocznej procesji do kaplicy na Glinianą Górkę w 4-tą niedzielę po Wielkanocy (Cantate). Miały ją prowadzić rzemieślnicze sztandary cechów z ich „muzykami", następnie grupa „muzykantów z instrumentami". Delegacje z sąsiednich wiosek mogły w niej uczestniczyć i śpiewać „co im się żywnie podobało". Tradycja wie­lowiekowej procesji jest nadal przez parafian kontynuowana w drugą niedzielę maja. Ostatnie badania dowodzą także, że na przestrzeni od XVII do początków XIX wieku 17 muzyków Kapeli Jasnogórskiej związanych było z Głogówkiem. W 1728 roku na zamku wykonano oratorium „Seilan die Tochter Jephtes" - źródła nie podaję jednakże kto był jego autorem.

Szczególne zainteresowania muzyczne wykazał hr. Franciszek Joachim, który oprócz istniejącej orkiestry kameralnej (ok. 1800) utrzymywał jeszcze mały teatr, który wystawiał również opery. Wysoką rangę życia muzycznego na głogóweckim zamku potwierdził swoją obecnością jesienią 1806 roku Ludwik van Beethoven. W trakcie uczty biesiadnej orkiestra zamkowa pod kierunkiem Hoschka (trębacza i dyrygenta chóru) wykonała jego II Symfonię D-dur. Beethoven dyrygował rów­nież orkiestrą oraz wykazał się zdolnościami improwizatorskimi na fortepianie. Wtedy to gospodarz zamku zamówił u kompozytora symfonię za 500 guldenów. Jednak tarapaty finansowe Beethovena sprawiły, że obiecana V Symfonia została sprzedana komuś innemu, a hrabia musiał się zadowolić jemu dedykowaną IV Symfonią, którą otrzymał dopiero w roku 1809. Głogówek uchodzi za jedyne mia­sto w Polsce, w którym gościł słynny kompozytor. Z pobytem Beethovena w Gło­gówku wiąże się nie tylko szczytowy rozwój życia muzycznego, ale również jego schyłek. Orkiestra kameralna i teatr na skutek panujących ówczesnych stosunków politycznych zostały po roku 1810 rozwiązane.

Kiedy zamek przestał pełnić rolę centrum muzycznego funkcję tę przejęło se­minarium nauczycielskie, które w 1803 roku zostało przeniesione z Opola do Gło­gówka. Również i ono na niwie muzycznej ściśle współpracowało z kościołem prezentując śpiew na wysokim poziomie i grę na instrumentach do nabożeństw. Wykonywano m.in. Msze Hayda, Buhlera, Diabellego i wiele innych kompozycji. W seminarium wykształcenie muzyczne od lat zajmowało uprzywilejowane miejsce do tego stopnia, że do ok. 1870 r nie udzielano zwolnień seminarzystom z nauki muzyki. Obowiązek dotyczył wszystkich, nawet niemuzykalnych. Tak intensywna nauka muzyki staje się zrozumiała, jeśli weźmie się pod uwagę, że do pierwszej wojny światowej na obszarze Śląska każdy nauczyciel szkoły podstawowej w swo­im miejscu pracy pełnił rolę organisty i był jedynym nauczycielem muzyki na wsi. O poziomie i aktywności tej szkoły świadczy to, że jej absolwenci niejednokrotnie kontynuowali kształcenie muzyczne w Instytucie Muzyki Kościelnej w Berlinie - Charlotenburg. O ich przygotowaniu świadczą nie tylko ich osiągnięcia pedago­giczne ale również to, że byli znani jako kompozytorzy („Die Missa prima" (Lauda Sion) J. Glogera), pieśni, kantat (L. Weidlich), chorałów, responsoriów (W. Kothe). Byli również założycielami towarzystw śpiewaczych, autorami książek muzycz­nych

(tłumaczonych nawet na języki obce), rozpraw, np. na temat stylu Palestriny. Redagowali także katolickie czasopisma muzyczne. Cenione i bardzo łubiane przez miejscowe społeczeństwo były organizowane na wysokim poziomie coroczne otwarte koncerty wykonywane przez uczniów głogóweckiej szkoły. Były one kon­tynuowane nawet po zlikwidowaniu w latach dwudziestych ubiegłego wieku semi­narium nauczycielskiego.

Z wielu wybitnych muzyków związanych z Głogówkiem należy wymienić: E. Grossa (wykształconego w Regensburgu) rektora chóru w kościele parafialnym (1866-1 888), który po raz pierwszy w Głogówku wykonał Mszę Palestriny „Missa Papae Marcelli". Był on organizatorem śląskich spotkań ruchu cecyliańskiego w Głogówku; Josepha Strecke - kontynuatora dzieła poprzednika. Oprócz mszalne­go śpiewu gregoriańskiego przygotowywał utwory Haendla i Schuberta. Gdy po pierwszej wojnie światowej nabór chłopców zmalał, zmuszony był zdecydować się na chór mieszany; Gerharda Strecke (syn Josepha), który był kompozytorem, po wyższych studiach w Jenie i Berlinie. Pracował jako pedagog muzyczny pełniąc kierownicze funkcje w Nysie, Wrocławiu, Bytomiu, Katowicach. Sławę uzyskał w Niemczech jako kompozytor świeckich i kościelnych utworów dokąd w 1945 roku został wysiedlony.

Największym wirtuozem fletu był Johann Sedlatzek (1789-1866). Syn głogóweckiego krawca, który po wyuczeniu się zawodu wkrótce został słynnym flecistą Wiednia. Podczas tournee po Włoszech i najważniejszych stolicach Europy po­twierdził swój prymat na starym kontynencie występując przed wieloma korono­wanymi głowami, m.in. papieżem Piusem VII. Wszędzie zdobywał aplauz i naj­wyższe uznanie. Poznał osobistości świata artystycznego, m.in. Beethovena i Paga­niniego.

Z początkiem XX w. w Głogówku powstawały zrzeszenia, których celem było muzykowanie w węższym gronie, oraz występy publiczne. Do wykonania więk­szych pozycji i poważniejszych koncertów zespoły te łączyły się i występowały wspólnie.

Po drugiej wojnie światowej tradycje muzyczne kontynuowane są przez chóry: kościelny prowadzony był przez Paula Schmidta, Gintera Schmidta, Henryka Szoję. Aktualnie przez Marcina Czaję prowadzony jest chór „Loreto". W Liceum Ogólno­kształcącym dyrygowali Joachim Georg Gorlich, Antoni Czyżda i Marcin Czaja. W Liceum Pedagogicznym chór prowadzili Antoni Czyżda, Zofia Sikorska i Lu­dwika Mertuszka. W szkole podstawowej nr 1 - Tadeusz Soroczyński. Chór mniej­szości niemieckiej „Glogovia" prowadzi Henryk Szoja. Kontynuatorem tradycji orkiestry dętej z okresu przedwojennego był Paweł Liszka, który prowadził ją do 1963 r., a po nim batutę przejął Henryk Cibis.

Społeczne Ognisko Muzyczne (filia Szkoły Muzycznej w Prudniku) prowadzo­ne było przez dyr. LO Ludwika Mierzwę, a uczyli w nim m.in. Ginter Schmidt, Engclbert Cibis, Henryk Robota, August Soloch, Marcin Czaja. W niezapomnianej pamięci nie tylko głogóweckich nauczycieli i uczniów pozostaje działalność wspa­niałego pedagoga Andrzeja Schmidta promująca na koncertach szkolnych. Jego to staraniem każda dobra muzyka stawała się lekką, łatwą i przyjemną.

W X lecie Polski Ludowej w roku 1955 Miejska Rada Narodowa w Głogówku na głazie przed Zamkiem umieściła tablicę upamiętniającą pobyt Ludwika van Beethovena w naszym mieście w 1806 roku. Inicjatorem tego przedsięwzięcia był m.in. Joachim Georg Gorlich - publicysta, dyrygent i kompozytor, osoba związana z Głogówkiem.

Wydarzeniem muzycznym regionu było oddanie do użytku w październiku 1977 roku w obecności Konsula Generalnego NRD we Wrocławiu Sali Beethovena w Zamku. Powierzono ją opiece Muzeum Jana Cybisa w Głogówku, którego byłem kierownikiem. Uroczystość ta zbiegła się z 150 rocznicą śmierci kompozytora i ogłoszeniem przez ONZ Międzynarodowego Roku Beethovenowskiego. W zor­ganizowanej wtedy Sesji Beethovenowskiej wzięli udział wybitni muzykolodzy z Warszawy (Z. Lissa, I. Poniatowska, A. Chodakowski) oraz z Opola (K. Musioł, J. Heller, E. Salwarowska, A. Wojatycka i P. Świerc). W przerwie obrad miał miej­sce koncert kameralny w kaplicy zamkowej, a uroczystości zakończył koncert ka­meralny i symfoniczny w Domu Kultury na którym wykonano m.in. V Symfonię Beethovena. Opublikowane posesyjne materiały pt. „Sesja Beethovenowska w Głogówku" (PWN 1980) wstępem i kalendarzem wydarzeń beethovenowskich na Opolszczyźnie opatrzył Zbigniew Kościów.

Z chwilą uruchomienia Sali Beethovena, mimo niezbyt sprzyjających warun­ków, koncerty z muzycznymi znakomitościami odbywały się dość często dzięki przychylności Krajowego Biura Koncertowego, a następnie Biura Koncertowego „Harfa" z Warszawy i życzliwemu do dzisiaj dyrektorowi Zbigniewowi Pawlic­kiemu. Koncerty coraz częściej gościły w głogóweckich świątyniach przybierając z czasem formę festiwali. W Głogówku gościli najwybitniejsi artyści polscy. Wystą­pili m.in. Bogdan Paprocki, Bernard Ładysz, Bogna Sokorska, Lidia Grychtolówna, Regina Smendzianka, Wanda Wiłkomirska, Halina Czerny-Stefańska, Konstanty Andrzej Kulka, Krzysztof Jakowicz, Andrzej Hiolski, Kaja Danczowska, Andrzej Wróbel, Tomasz Strahl, Krzysztof Jabłoński, artyści Opery Śląskiej w Bytomiu, Śląskiej Operetki w Gliwicach, Filharmonii Opolskiej oraz zespoły estradowe.

Dzięki ogromnemu zaangażowaniu i zmysłowi organizatorskiemu pomysło­dawcy, w tym roku świętujemy w naszym mieście już po raz dziesiąty Jubileuszo­wy Śląski Festiwal imienia Ludwika van Beethovena. Festiwal pod honorowym patronatem Pana Prezydenta Rzeczpospolitej Aleksandra Kwaśniewskiego i Pana Marszałka Województwa Opolskiego Ryszarda Galii.

Świątynie głogóweckie i sala zamkowa stały się trwałym miejscem życia mu­zycznego regionu. Realizuje się w nich idea beethovenowska, która tak wspaniale wyrażona została słowami Fryderyka Schillera: „Wszyscy ludzie będą braćmi..." w finale IX Symfonii by jednoczyła mieszkańców Śląskiej Ziemi.

Korzystajmy z muzyki, która służy wszystkim ludziom: małym i wielkim, bied­nymi bogatym, prostym i uczonym, zasmuconym i szczęśliwym.

Artykuł ukazał się w opracowaniu wydanym z okazji X Śląskiego Festiwalu imienia Ludwika van Beethovena w 2002 roku. Publikacja w Głogówek Online za zgodą autora.

Zmieniony: Sobota, 29 Listopad 2008 20:44