Głogówek Online
 
25 | 05 | 2017
Rola nauczycieli w tworzeniu powojennej historii Głogówka Drukuj
Historia - Artykuły i Opracowania
Autor: Barbara Przybylska   
Piątek, 06 Czerwiec 2008 00:55

 

Jedynka, zdjęcie z 1967 r.
Za datę kluczową wyzwolenia zachodniej, lewobrzeżnej części regionu opolskiego podaje się dzień 18. marca 1945 r. , a oznacza ona przejęcie tych terenów z rąk niemieckich przez radzieckie. Był to czas, gdy całe ziemie zachodnie przedstawiały obraz ruiny gospodarczej,  trwały gigantyczne ruchy ludności związane z akcją wysiedlania i zasiedlania. W tamtym okresie brak było nie tyle chętnych do pracy w szkolnictwie, co umiejących ją zorganizować. Tworzenie administracji oświatowej na obszarze Śląska Opolskiego rozpoczęło się od powołania 16 inspektoratów szkolnych. Powiatowy Inspektorat Szkolny w Prudniku – jedna z ostatnich lokalnych władz szkolnych, jakie powołano na terenie wyzwolonej Opolszczyzny, rozpoczął działalność 11. maja 1945 roku. W tym dniu na teren powiatu przybyła grupa operacyjna i nastąpiło przejęcie go z rąk władz radzieckich oraz utworzenie zrębów administracji polskiej.  

W dniu 8. maja 1945 r. wyjechały z Katowic grupy operacyjne zaopatrzone w nominacje, nieco pieniędzy i żywności. Stanisław Nabzdyk, inspektor szkolny w Prudniku, w swoim pierwszym sprawozdaniu informował:

„… do Koźla jechaliśmy dwa dni, z Koźla jechaliśmy na lokomotywie do Głogówka. Urzędowanie w powiecie rozpoczęliśmy w Głogówku dnia 10 maja 1945r.” 

Inspektorzy po przybyciu do wyznaczonego powiatu musieli zorganizować sobie siedzibę, badali zaludnienie terenu, stan budynków szkolnych, ich wyposażenie i opracowywali prowizoryczną sieć szkolną.  Następnie zatrudniali nauczycieli i pomagali im w przejęciu i otwieraniu szkół, bowiem priorytetem administracji oświatowej Śląska Opolskiego było szybkie uruchamianie szkół na obszarze całej Opolszczyzny. Uważano wtedy, że szkoły przyspieszą zaludnienie tych terenów, a następnie integrację różnych grup ludności, które w wyniku wojny i wydarzeń politycznych tutaj znalazły swoje miejsce na ziemi. Oświatę tworzono w warunkach wielkich przeobrażeń politycznych, gospodarczych i społecznych, mimo wielkich zniszczeń, migrującej ludności podlegającej często nastrojom niepewności i tymczasowości, nie zważając na niezwykle trudne warunki, w jakich trzeba było pracować. Ogromną przeszkodą w uruchamianiu szkół były przemarsze wojsk radzieckich – jeszcze kilka miesięcy po wyzwoleniu. Wojska te kwaterowały w obiektach szkolnych, bardzo często zajmując je już po przejęciu przez nauczycieli. Przez teren Opolszczyzny wędrowała także ludność ukraińska wracająca do kraju z robót przymusowych w Niemczech, stąd też sale lekcyjne oraz mieszkania dla nauczycieli używane były często jako magazyny, kwatery dla wojska, stołówki, noclegownie i stajnie dla koni.

Przebieg budowy sieci szkolnictwa podstawowego na Śląski Opolskim uzależniony był głównie od napływu nauczycieli. Pierwsi pracownicy oświaty przybyli z Polski centralnej lub rekrutowali się spośród przesiedleńców zza Buga. Nauczycieli miejscowych nie było – niemieckich ewakuowano, wielu polskich pozamykano w obozach koncentracyjnych, skąd większość nie wróciła. Władze państwowe stawiały przed nauczycielami przybywającymi wówczas na Opolszczyznę większe zadania niż przed innymi grupami zawodowymi. Każdy nauczyciel realizował szczególne zadanie, przybywał bowiem do ludzi, którzy utrzymali więź z Polską, ale którzy Polski nie znali. Ludzie ci obserwowali nauczyciela, a zwracając uwagę na to, jak postępuje w szkole,  swoje spostrzeżenia odnosili do wszystkich przedstawicieli władzy państwowej. Postawa nauczycieli wobec stojących przed nimi zadaniami była różna. Wielu przyjechało na ziemie zachodnie w poczuciu ważnej misji, jaką mają do spełnienia, w przekonaniu, że uczestniczą w  historycznym procesie wielkich przeobrażeń. Wielu przeżywało  konflikty wewnętrzne, gdyż nie wiedziało nic - albo bardzo niewiele o rodzimej ludności na nowych ziemiach. Nawet bardzo dobrzy i ofiarni nauczyciele przeżywali z tego powodu wiele przykrości i rozczarowań. Świeża pamięć zbrodni hitlerowskich, bolesne doświadczenia z Niemcami nastrajały wielu nauczycieli - osadników wrogo na dźwięk mowy niemieckiej lub na widok niemieckich mundurów. Pierwsi nauczyciele na ziemiach zachodnich zaczynać musieli bazując na tym, co zostawiła im szkoła niemiecka, a  model przedwojennego szkolnictwa był zacofany, sieć szkolna niedostateczna, wyposażenie bardzo słabe. Z dużej części budynków szkolnych pozostały tylko ruiny. Wśród pożogi wojennej przepadały nieraz cenne zbiory, brak było urządzeń szkolnych, mebli, podręczników i książek polskich. To nauczyciel był najczęściej inicjatorem czynu zbiorowego przy remoncie i rozbudowie szkół. Odbudowa stawała się sprawą całej miejscowości, przedmiotem wokół której skupiało się całe zainteresowanie grupy i stanowiło czynnik kształtowania się współżycia pomiędzy ludźmi.

W 1945 roku w Głogówku przejmowano majątek po szkolnictwie niemieckim w stanie mocno uszczuplonym – budynek Szkoły Powszechnej przy ul. Szkolnej został w czasie bombardowań całkowicie zniszczony, a w szkole na Oraczach wybudowanej w 1871 r. stacjonowały wojska radzieckie. Jednakże gromady wałęsających się po gruzach dzieciaków zmuszały zarówno władze miejskie jak i rodziców do szybkiego działania. Zawiązały się komitety społeczne i rodzicielskie, które poprzez pomoc materialną i czyny społeczne wspierały władze oświatowe w organizowaniu szkół w Głogówku. Dzięki temu, już w końcu maja 1945r. oddelegowana grupa nauczycieli mgr Józef Dobrowolski, Franciszek Czech i Ryszard Obrączka, uruchomiła pierwszą szkołę powszechną. Wraz z mieszkańcami uprzątnęli gmach  miejscowego sądu (obecnie Specjalny Ośrodek Szkolno - Wychowawczy przy ul. Batorego) i tam, nie mając żadnych pomocy naukowych i niewiele sprzętu szkolnego, rozpoczęli prowadzenie nauki. Zapisało się do tej szkoły 271 uczniów z czego autochtoni stanowili większość, bo aż 84%  - głównie grupa niemieckojęzyczna i garstka używająca gwary, 12 % to byli repatrianci a osadnicy z Polski centralnej stanowili tylko 4%. Część repatriantów przeszła przez szkołę ruską, lub nie chodziła wcale do szkoły w czasie wojny. Wyrażenia gwarowe używane przez inną grupę nieraz doprowadzały do nieporozumień pomiędzy nauczycielem a uczniem, uczniów niemieckojęzycznych nauczyciele często nie rozumieli w ogóle. Głównym zadaniem było więc stworzenie grup uczniów, z którymi można by się było porozumieć. Braki w opanowaniu języka polskiego skazywały młodzież rodzimą na dalsze opóźnienia w opanowaniu materiału z pozostałych przedmiotów – zwłaszcza historii i geografii. Jedynymi skutecznymi metodami działania było stosowanie chóralnego wymawiania wyrazów, bezpośrednia rozmowa z dzieckiem oraz nauka piosenek i wierszy.

Dzieci ze świetlicy szkolnej przy wejściu do schronu
Ogromny deficyt kadr pedagogicznych na Śląsku Opolskim zadecydował o tym, że z pomocą władz oświatowych mgr Józef Dobrowolski utworzył w Głogówku Liceum Pedagogiczne - jako zakład kształcenia i dokształcania nauczycieli., a szkoła powszechna, którą wcześniej założył, funkcjonowała jako szkoła ćwiczeń.

We wrześniu 1945 r. opróżniony został poniemiecki budynek szkolny na Oraczach, więc można było przenieść tam obie szkoły. Był on częściowo uszkodzony przez działania wojenne i zdewastowany przez kwaterujące tam wojska radzieckie - letnia pora jednak pozwalała na prowadzenie w nim nauki.  Pionierska praca organizowania szkoły i tworzenia warunków do prowadzenia nauki rozpoczęła się od nowa. Po raz trzeci  sprawy uporządkowania budynku i przystosowania go do potrzeb szkoły wyniknęły przy przeniesieniu Liceum Pedagogicznego wraz ze szkołą ćwiczeń do kompleksu budynków po byłym niemieckim Seminarium Nauczycielskim przy ul. Powstańców 26.

Z podobnymi problemami zetknęła się następna grupa nauczycieli oddelegowanych  do Głogówka: Adam Cybula, Wacław Osuch  i Rudolf Klima. Nauczyciele ci uczyli przed wojną w Skale Podolskiej i Tarnopolu, a przybyli tutaj na prośbę osiadłych w Głogówku repatriantów. Ich zadaniem było zorganizowanie drugiej szkoły powszechnej. Na służbę zgłosiła się także wychowawczyni przedszkola Regina Fornalczyk. Była ona również zmuszona zająć się organizacją przedszkola od podstaw.

W październiku w wolnym budynku na Oraczach rozpoczęto remont, jednakże z braku funduszy wykonano jedynie najbardziej niezbędne prace – prowizorycznie nakryto dach i zaszklono część okien. Brak opału spowodował konieczność przeniesienia nauki do pomieszczeń sanitarnych, które można było trochę ogrzać. Nauka odbywała na dwie zmiany. W szkole tej rozpoczęło naukę ok.100 uczniów a do grudnia 1945r. stan liczbowy podniósł się do 332 - przy trzech zatrudnionych pedagogach.  

Z nadejściem zimy, w styczniu 1946 roku, zaczęły piętrzyć się problemy związane z remontami i ogrzaniem budynku tak, że kierownik szkoły p. Adam Cybula zmuszony był na dwa miesiące zawiesić naukę. Brak odpowiednich pomieszczeń do prowadzenia lekcji, niewystarczająca ilość ławek i krzeseł, przeładowanie w klasach, brak nauczycieli, uczenie się co drugi dzień powodowały coraz niższą frekwencję i zniechęcały rodziców do posyłania dzieci do szkoły.

Bardzo źle przedstawiał się stan higieniczny uczniów. Po badaniu przeprowadzonym w szkołach stwierdzono u większości dzieci świerzb i wszawicę. Do końca 1946 roku mimo usilnych starań nie dokonano badań lekarskich – nauczyciele więc starli się  sami dbać o higienę w szkole. Kierownik szkoły na posiedzeniu Rady Pedagogicznej z 1 XII 1945 roku nakazuje:

„Chłopcy mają nosić włosy krótko ostrzyżone, należy zwrócić uwagę na wygląd ubrania, aby było załatane i czyste, a obuwie wyczyszczone. Uczniowie mają używać ubikacji…”

Organizowanie szkolnictwa i warunków formalnego rozpoczęcia i kontynuowania nauki to dopiero pierwszy etap pracy nauczycieli na ziemiach zachodnich. Drugi stanowiła organizacja nauczania i wychowania a to, wobec specyficznych warunków historycznych, gospodarczych i politycznych, charakteru i struktury lokalnego społeczeństwa  czyniło pracę wychowawczą szczególnie trudną. Działały tu po wojnie siły pragnące powstrzymać rozwój nowego wychowania. Trwała walka o dusze młodzieży. Usiłowano powaśnić ze sobą młodzież miejscową z napływową, poróżnić dzieci i nauczycieli, nie posyłać dzieci do szkoły w oczekiwaniu na zmiany. Proces asymilacji młodzieży miejscowego pochodzenia przebiegał powoli i nie bez trudności. Niektórzy uczniowie wyjeżdżali do Niemiec inni uciekali ze szkoły oświadczając, że nie są w stanie znieść atmosfery polskiej szkoły. Inni próbowali się przystosować:

„Byłem zwariowanym członkiem Hitlerjugend – mówi uczeń liceum w Głogówku – żyłem pod wpływem hitlerowskim. W domu mówiliśmy po niemiecku, chociaż rodzice po polsku mówić umieli. O Polsce miałem jak najgorsze wyobrażenie – tak uczono i przedstawiano mi Polskę w  przedwojennej szkole. Polską literaturę, która była przed nami zatajana, poznałem dopiero teraz. Zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie…”

Uczniowie na wycieczce szkolnej w Wieliczce 1955r.
Nie mniej ważne zadanie wychowawcze spełniać musieli nauczyciele w pracy pedagogicznej z młodzieżą napływową. Doprowadzić musieli przede wszystkim do uczuciowego związania tej młodzieży z ziemiami, na które przybyli, a które były dla nich obce.

Jednakowe wychowanie w szkole zadecydowało o tym, że młodzież różnych grup, o różnej świadomości narodowej powoli zbliżała się do siebie. Kierownik szkoły powszechnej zalecał na posiedzeniu Rady Pedagogicznej z dnia 1 grudnia 1945 roku:

„Przy opracowaniu planu wychowawczego należy dążyć do usuwania różnic miedzy uczniami miejscowymi i przybyłymi oraz do usunięcia złych przyzwyczajeń. Chłopcy przy pozdrawianiu na ulicy nie zdejmują czapek – należy ich pouczyć, że mają unieść czapkę i ukłonić się…”

Procesy integracyjne przyspieszała organizacja rozgrywek sportowych, wycieczek szkolnych do ośrodków kultury, uruchamianie bibliotek oraz tworzenie amatorskiego ruchu muzycznego i teatralnego. Na wyjałowionym pod względem kulturalnym gruncie, jakim był Głogówek w czasie wojny, praca ta miała bardzo duże znaczenie. Pierwsze koła amatorskie pod kierunkiem Józefa Dobrowolskiego datują swój początek już w 1945 roku.

Chór szkolny prowadzony przez Antoniego Czyżdę  1953 r.
Wraz z rozpoczęciem nauki, na terenie szkoły rozpoczęły także działalność organizacje uczniowskie prowadzone prze nauczycieli: ZHP, PCK, Spółdzielnia Uczniowska, Liga Morska, organizowano prelekcje filmów i występy teatrów.

Podstawową płaszczyzną szerokiej współpracy nauczyciela ze środowiskiem stawały się także Komitety Rodzicielskie, poprzez które można było świadomie i celowo oddziaływać na życie społeczne w danej miejscowości. Komitety te stawały się swego rodzaju formą społecznej transmisji przenoszącej i rozprzestrzeniającej wpływy kulturalne nauczycieli.

Oprócz działalności związanej ze szkołą, nauczyciele wykonywali jeszcze wiele innych zadań w środowisku lokalnym. Rozumieli oni , że ich rola nie może być ograniczona do pracy w szkole, że muszą brać aktywny udział w zagospodarowaniu terenu, na którym zamieszkali, organizować nowe społeczeństwo i stosunki społeczne. W Głogówku organizowali rodziny zastępcze dla sierot i roztaczali nad nimi opiekę. Stanęli także przed poważnym problemem, jakim byłą likwidacja analfabetyzmu i polonizacja dorosłych. W pierwszej kolejności należało sporządzić rejestr analfabetów i półanalfabetów,  a następnie zorganizować sieć kursów dla dorosłych. W Głogówku zarejestrowano 114 analfabetów, z czego 88 – to kobiety. Prowadzony był dla nich specjalny kurs w wymiarze 12 godzin tygodniowo, inny kurs prowadzony był dla tych, którym potrzebna była znajomość języka polskiego w zakładach pracy, gdzie byli zatrudnieni. Dokształcano również dorosłych w zakresie pełnej szkoły podstawowej oraz prowadzono wieczorowe kursy dokształcania zawodowego

Wraz z władzami miejskimi i wyższymi instancjami władz szkolnych miejscowi nauczyciele tworzyli Komisje Oświatowe, które miały za zadanie podejmowanie wszelkich prac związanych z upowszechnianiem kultury i oświaty na danym terenie. Dbali także o wypełnianie powszechnego obowiązku szkolnego oraz zakładanie, utrzymywanie i budowę nowych szkół powszechnych.

Mimo tak doniosłych zadań, jakie spełniali nauczyciele w środowisku lokalnym, władze miejskie nie zatroszczyły się o odpowiednie warunki mieszkaniowe dla nich. Kierownik Adam Cybula w piśmie do Zarządu Miejskiego w Głogówku z 1946 r. pisał:

„Od 1 września po złożeniu podania o przydział mieszkania – jeszcze go nie rozpatrzono. Nauczyciele wysłali telegram, że przybędą wraz z rodzinami do Głogówka. Teraz mieszkają w wynajętych pokojach i własnym kosztem doprowadzili je do użytku. Nauczyciele otrzymują nieregularnie kartki żywnościowe. Na skutek wielu próśb otrzymali niewielką ilość drewna opałowego, musieli chodzić po polach i wyszukiwać sobie drewno na podpałkę. Obniża to prestiż nauczyciela, gdy uczniowie widzą, jak sam musi sobie zbierać opał (…) Trudności te zamiast podniecać do wytrwania, odbierają wiarę nauczycielom i zniechęcają do pracy…”

Po prawej gmach starej Jedynki 1948r
W 1948 roku, z powodu bardzo dużego zagęszczenia uczniów w szkole na Oraczach, powstał projekt zorganizowania nowej placówki w Głogówku – jako jednolitej szkoły ogólnokształcącej stopnia podstawowego (7. letniej) i licealnego (4. letniego).

Na siedzibę 11-latki przeznaczono budynek przy ul. Kościuszki 3, gdzie przed wojną były koszary wojskowe a w czasie wojny funkcjonował szpital polowy. Kolejna organizacja szkoły, przystosowanie budynku i tworzenie warunków do nauki przypadła  mgr Józefowi Dorczakowi, który pełnił później obowiązki kierownika. Ponieważ budynek jesienią był w remoncie, nauka odbywała się popołudniami w budynku Szkoły Podstawowej nr 2 i dopiero 15 grudnia 1948 r. w związku z Kongresem Zjednoczeniowym Partii, Zarząd miasta uroczyście oddał szkołę do użytku. Zapisano do niej 529. uczniów. Kadrę nauczycielską skompletowano przenosząc kilku nauczycieli z innych szkół i przyjmując dwóch nowych. – razem 8 osób (na co najmniej 20 potrzebnych etatów). W latach późniejszych liczba nauczycieli zwiększyła się do 17.

W 1965 roku zgodnie z Zarządzeniem Ministra Oświaty dokonano rozdziału stopnia podstawowego od licealnego szkoły i podzielono pomiędzy nie sprzęt,  pomoce naukowe i materiały szkolne. Liceum przeniesiono na  ponad dziesięć lat do budynku po przeciwnej stronie ulicy Kościuszki (obecnie Publiczne Gimnazjum nr) - następnego, który trzeba było przystosować do warunków nauczania młodzieży.

Bardzo zły stan techniczny  siedziby Szkoły Podstawowej nr 1 (stropy groziły zawaleniem) spowodował, że w tym też roku powzięto decyzję o budowie nowej szkoły w Głogówku.  Zawiązał się Społeczny Komitet Budowy Szkoły a jego przewodniczącą  została nauczycielka fizyki z Liceum Ogólnokształcącego, Janina Pawliszyn. Szkoła miała powstać w ramach akcji „Tysiąc Szkół na Tysiąclecie Państwa Polskiego”, która preferowała współpracę państwa z inicjatywą społeczną. Mieszkańcy Głogówka i nauczyciele zobowiązali się do odpracowania  w czynie społecznym 10% kosztów budowy szkoły, a przewidywano, że będzie to suma ok. 5,5 mln zł. Pracą społeczną zorganizowaną przez nauczycieli uporządkowano także boiska i zadrzewiono teren wokół szkoły. 17 września 1967 roku oddano do użytku budynek szkoły przy ul. 1. Maja 18 a (obecnie Szkoła Podstawowa nr 1  przy ul. Jana Pawła II 1, która obchodziła w 2007 swoje czterdziestolecie).

Kadra pedagogiczna starej Jedynki
W trudnych latach powojennych, kiedy ważyły się losy społeczności tego regionu, rzesza nauczycieli pionierów  była najbardziej uświadomionym w działaniu odłamem polskiej inteligencji. Ich praca daleko wykraczała poza obowiązki zawodowe. Byli organizatorami życia społecznego i kulturalnego, badaczami i kronikarzami historii tych ziem, dbali  o zachowanie dziedzictwa kulturowego i materialnego regionu. Dzięki tej działalności wzmacniały się więzi społeczne, kształtował się szacunek i uznanie dla przybyszów. Żadna kategoria pracowników nie przyczyniła się w tej mierze do zespolenia ludności wokół wspólnych ideałów, do złagodzenia uprzedzeń i kompleksów narodowych, światopoglądowych utrudniających początkowo integrację różnych środowisk i grup społecznych co nauczyciele. To właśnie oni, inicjując czyny społeczne na rzecz szkoły, domu kultury, biblioteki, potrafili na tym gruncie scalić dążenia do nieustannego podnoszenia jakości życia.

Dzisiaj, jak i przez cały ten okres, który minął od 1945 roku, nauczyciele zajmowali się i nadal zajmują ciekawą działalnością w zakresie upowszechniania kultury w środowisku lokalnym. Organizują wieczorki literacki, kabaretowe, występy artystyczne i spotkania autorskie, prowadzą wykłady na Głogóweckiej Akademii  Wiedzy, przygotowują dzieci do występów na imprezach środowiskowych i festynach, występują w audycjach radiowych  i telewizyjnych. Nauczyciele są także autorami wielu scenariuszy imprez, utworów muzycznych, publikacji  w prasie pedagogicznej, lokalnej, wydawnictwach książkowych, folderach polsko – czeskich,  a ich dorobek kulturalny i artystyczny prezentowany jest nie tylko na imprezach środowiskowych i w regionie Opolszczyzny, ale nawet na szczeblu krajowym i międzynarodowym. Na szczególne uznanie zasługuje działalność: regionalna związana z dbałością o zachowanie dziedzictwa kulturowego i materialnego regionu oraz teatralna, dzięki której młodzież z małego miasteczka, jakim jest Głogówek „błyszczy” na ogólnopolskich przeglądach teatralnych. Jest to doskonała okazja do promocji  szkół, naszego miasta a przede wszystkim trudnej, ale jakże ważnej pracy nauczycieli

Barbara Przybylska

Literatura:

  • Teczki dot. szkolnictwa - Archiwum Państwowe w Nysie
  • Kronika Miasta Głogówka
  • Kronika Szkoły Ogólnokształcącej stopnia podstawowego i licealnego w Głogówku
  • Kronika Szkoły Podstawowej nr 1 w Głogówku
  • R. Pacułt, Powstanie i rozwój szkolnictwa podstawowego na Śląsku Opolskim w latach 1945-46, Studia Śląskie t. XXXVII 1980
  • T. Musioł, W służbie oświaty na Śląsku, Opole 1978
  • S. Nabzdyk, Z dziejów polskiej szkoły w powiecie prudnickim, Studia Śląskie  t. III, 1960
  • T. Musiał, Pionierzy, Głos Nauczycielski 1970
  • Ziemia Prudnicka, red. W. Lesiuk, Opole 1978
  • Wypisy do dziejów ziemi prudnickiej, red. F. Hawranek, Opole 1976
  • Wypisy do dziejów Opolszczyzny, red. F. Hawranek, Katowice 1967 

Artykuł został wygłoszony podczas Głogóweckiej Akademii Wiedzy  30 maja 2008 r.

Zmieniony: Sobota, 29 Listopad 2008 20:06
 
Podobne artykuły: