Głogówek Online
 
29 | 04 | 2017
Ciekawe i dziwne dzieje Szonowa Drukuj
Historia - Artykuły i Opracowania
Autor: Ks. Walenty Kozioł   
Środa, 19 Wrzesień 2007 09:57
“Ziemia Śląska – piękna i uroczyście malowana
W pieśń pobożną i w płaszcz wiary przybrana
Ciągle z różnych stron łapczywie rozbierana
Tak bogata jak biedna – okradziona i ciągle pogardzana”

W świetle tych słów, można odtworzyć historię miejscowości Szonów, wsi otoczonej lasem leżącej pomiędzy rzeką Osobłogą i rzeczką Stradunka, łączącej Głogówek z Głubczycami.

 

Jej zarys historyczny sięga IX wieku, istniała wówczas osada Sonowo, należąca do państwa Wielkomorawskiego, a po jego upadku ok. 906 roku stała się częścią państwa Czeskiego. W latach 990 – 1038 osada znalazła się w granicach Polski Piastowskiej. Po najeździe Brzetysława przechodzi do Czech. Po wielu wojnach, dzięki pokojowi Kłodzkiemu w 1137 roku, na rzece Stradunka przeprowadzono granicę polsko – czeską. Dzisiejsze miejscowości jak Szonów, Kazimierz i Tomice są polskie, zaś Lisięcice, Królowe i Grobniki znalazły się po stronie czeskiej.

W XII wieku spotykamy nazwę Sonowo w księgach fundacyjnych Biskupa Wrocławskiego (liber fundationis Episcopatus Vratislaviensis), co oznacza, iż jest tu kościół zbudowany ok. 1120 roku przez Piotra Wlasta (zwanego Włostowiczem), który był palatynatem – urzędnikiem dworskim i doradcą królewskim, fundatorem wielu kościołów, kaplic oraz klasztorów.

W zapisie klasztornym Cystersów w Lubiążu z 1245 roku dobra miejscowości Sonowo należały do tego Opactwa, które przekazuje użytkowanie dóbr Księciu Mieszkowi Opolskiemu do jego śmierci, a po niej ponownie staje się jego właścicielem. W roku 1305 znajdujemy w księgach fundacyjnych Biskupów Wrocławskich wzmiankę o miejscowości Sonowo, która ma swój kościół pod wezwaniem św. Jadwigi, a mieszkańcy wsi oddają czynsz Biskupowi Wrocławskiemu.

Nuncjusz Apostolski Golhardus z Cahors w swoim Rejestrze Wizytacyjnym z 1379 roku, kiedy w Głogówku została utworzona Kolegiata wspomina, że we wsi Sonowo jest kościół Parafialny – posługa duszpasterska należy do Kolegiaty w Głogówku, a dobra klasztorne tej miejscowości przechodzą jako dobra kościelne pod Kolegiatę. W 1580 roku Prepozyt Kolegiaty w zamian za korzystanie z dóbr kościelnych na terenie tej miejscowości postanawia zbudować wieżę obecnego kościoła i przebudować go. Czyni to Piotr Albert pochodzący z Nysy Scholastyk, Prepozyt i Dziekan. Dokumenty z różnych okresów wskazują, że wieś zmieniła swoją nazwę z Sonowo na Sconowo (1256 r.), Schonaw (1447 r.).

W roku 1679 napływają tu osadnicy z Bawarii, sprowadzeni przez Hrabiów Głogóweckich Oppersdorffów, dla których wieś miała charakter czynszowy. Chłopi tutejsi w zamian za podatek solny byli zobowiązani dostarczać swymi wozami konnymi sól z Wieliczki (rocznie 4750 kg). Tak było do roku 1692. W związku z tym są notowane bunty chłopskie przeciwko Oppersdorffom, które były tłumione “karą batów” w przyzamkowym więzieniu, które znajdowało się w murze łączącym zamek z kościołem klasztornym. Po zasiedleniu osadników Bawarskich zmieniono nazwę wioski na Schönen, a później na Schönau. W zapisie administracyjnym z roku 1783 było 38 gospodarzy, 44 ogrodników i 78 chałupników, a wioska liczyła 857 mieszkańców, ziemi uprawnej było 1136 ha.

Z chwilą, kiedy zaczyna się rozwijać przemysł, rozpoczyna się budowa dróg kolejowych, brukowanie szos łączących miasta, górnictwo i hutnictwo w okręgu przemysłowym Zabrze – Gliwice – Bytom, ludzie w poszukiwaniu pracy i lepszych warunków życia przenosili się do ośrodków przemysłowych albo też z chwilą uruchomienia kolei dojeżdżają do nich. W naszych kościołach rozwinął się kult patronalny kolejarzy – św. Katarzyna, górników – św. Barbara, hutników – św. Florian, rolników – św. Urban oraz przewoźników – św. Krzysztof (Christoforus).

Warto tutaj też uwzględnić ważniejsze wydarzenia związane z miejscowym kościołem Parafialnym. W 1845 roku podczas burzy spłonął kościół, szkoła i probostwo. Odbudowa trwała 5 lat. Zniszczone dzwony postanowiono na nowo odlać w ludwisarni Libolda w Pawłowiczkach, dobudowano kaplicę św. Jana Chrzciciela, zakupiono ośmiogłosowe organy w firmie “Haas” w Głubczycach. W roku 1910 Parafia liczyła 1022 mieszkańców, wszyscy byli wyznania rzymsko – katolickiego. Zamożni gospodarze zaczęli wysyłać swoich synów na studia i dzięki temu zajmowali oni wysokie stanowiska w urzędach i w przemyśle. Stąd w roku 1903 mieszkaniec Szonowa p. Marks, który zajął stanowisko dyrektora kopalni (Bergverwalter) powołał fundację i swoją ojcowiznę przeznaczył na klasztor Sióstr św. Elżbiety, gdzie zostają sprowadzone siostry z Nysy. Siostry (cztery) rozpoczynają tu swoją pracę otaczając opieką ludzi chorych i starych, zakładają przedszkole i zajmują się wystrojem kościoła. Ten sam pan Marks funduje na wieżę kościoła zegar z marką europejską, który wybija kwadranse i pełne godziny.

Praca Sióstr zakonnych jest tu bardzo ceniona, dlatego Parafia z Proboszczem postanawiają wybudować nowy Dom Zakonny dostosowany do potrzeb. W roku 1910 w nowym budynku Domu Zakonnego znajduje się kaplica, gabinet zabiegowy i pielęgnacyjny dla chorych, przedszkole i pomieszczenia do przyuczania miejscowych dziewcząt do prac w gospodarstwie domowym takich jak: gotowanie, szycie, haftowanie, prawidłowe pielęgnowanie niemowląt. Wspólnota zakonna liczy wówczas 8 sióstr.

Parafia św. Jadwigi od 1721 roku ma swoich stałych duszpasterzy Proboszczów. Ostatnim wojennym Proboszczem jest ks. Józef Neuman urodzony w Głogówku. Swoje studia teologiczne zawdzięcza rodzinie Oppersdorffów, którzy je w całości finansowali. Tenże Proboszcz przeżył tragizm II wojny światowej. W święta Bożego narodzenia 25 grudnia 1944 roku pocisk artyleryjski uszkodził poważnie wieżę kościoła. W tym dniu zostało zbombardowane probostwo, stojący obok budynek mieszkalny i znajdująca się naprzeciw probostwa piekarnia. Ludzie będący w tym czasie w kościele na nabożeństwie nie ucierpieli, natomiast zginęła siostra księdza będąca w tym czasie na probostwie. Rok wcześniej – w 1943 roku zabrano z wieży 2 największe dzwony na cele wojenne, pozostał najmniejszy, którym dzwoni się na Anioł Pański rano, w południe i wieczorem.

Po zakończeniu wojny w 1945 roku rozpoczęła się repatriacja ludności. Przybywają osadnicy zza Buga, z miejscowości Busk i Adamy ze swoim całym dorobkiem, który zdołali zabrać ze sobą. Zajmują gospodarstwa wysiedlonych Niemców, którzy musieli je opuścić i udać się do przygotowanego dla nich obozu przejściowego, znajdującego się w miejscu obecnego szpitala w Głubczycach. Stamtąd trafiali do wagonów towarowych i wyjeżdżali pod holenderską granicę. Pierwszy transport repatriantów przybył do Szonowa 15 maja 1945 roku. Było to 27 rodzin, które zasiedliły opustoszałe gospodarstwa. Należy zaznaczyć, iż przed wojną wioska ta należała do najbogatszych na Ziemi Głubczyckiej. Tutaj były pierwsze traktory, na miejscu obecnej Spółdzielni Produkcyjnej produkowano nowoczesne młockarnie, prasy do słomy i powozy konne. Można jeszcze znaleźć metalowe tabliczki z napisem w języku niemieckim: Budowa maszyn i Wytwórnia powozów – Frölich – Schönau.

Kiedy odprawiono ostatnią mszę świętą dla ludności, która przygotowała się wyjazdu, powitano także nowych przybyszów, wielu zamieszkało jeszcze pod wspólnym dachem, dzieląc wspólny los wygnania. Po wyjściu z kościoła wiernych runęła uszkodzona wieża, w wyniku czego zniszczone zostały organy i cały chór.

Duszpasterstwo nad przybywającą ludnością obejmuje ks. Antoni Adamiuk, były wikariusz i katecheta w Parafii Busk, a późniejszy Dziekan dekanatu Głubczyce i mianowany Biskup Sufragan Diecezji Opolskiej. Obsługuje przez 18 miesięcy wioski Szonów i Klisino, w zakładanych szkołach uczy nie tylko religii, ale i przedmiotów, którym brakuje nauczycieli.

Kościół zniszczony, nabożeństwa odbywają się w kaplicy sióstr Elżbietanek. Siostry służą napływającej ludności pomocą medyczną, radą, tworzeniem życia religijnego, wielkie zasługi ma tutaj siostra Anna, której po latach, kiedy już była w Nysie w Domu Sióstr Emerytek, urządziliśmy Złoty Jubileusz życia zakonnego. Były wspomnienia oraz wielkie dowody szacunku i wdzięczności. Pod koniec 1946 roku Parafia otrzymuje już mianowanego Proboszcza w osobie ks. Kazimierza Gaworskiego, późniejszego Ojca Duchownego i Rektora Wyższego Seminarium Duchownego Śląska Opolskiego w Nysie. Dla niego przypadają tutaj najtrudniejsze lata formacji duszpasterskiej, odbudowa zniszczonego kościoła, brak probostwa i lata prześladowań kościoła przez system Stalinowski. Zostaje odbudowana wieża, prowizorycznie zwieńczona blachą z prostowanych beczek ocynowanych, zostaje odbudowane sklepienie i dach kościoła. W tym czasie zostają wysiedleni Księża Proboszczowie autochtoni z wszystkich niemal parafii miejskich, likwiduje się Domy Zakonne – ten los spotkał Siostry Elżbietanki w Szonowie. Zostały one wywiezione do obozu pracy w byłym dużym klasztorze, gdzie komasuje się kilkanaście zgromadzeń. Dom Zakonny sióstr w Szonowie zostaje zamieniony w ośrodek zdrowia, przedszkole i mieszkanie dla kierownika ośrodka zdrowia.

Siostry zakonne wracają po odwilży stalinowskiej, za kadencji proboszczowania ks. Franciszka Kalisza, który wystarał się, aby siostry czasowo zamieszkały w którymś domu. Zostały przygarnięte przez rodzinę Smagów zamieszkałą w pobliżu kościoła. Parafianie rozpoczęli walkę, aby siostry zamieszkały w częściowo opuszczonym Domu Zakonnym. Wykwaterowano zamieszkałą tam rodzinę, a siostry zamieszkały na parterze, gdzie przystosowano im mieszkanie według normy zakonnej.

Rok 1980 był dla Parafii wielkim jubileuszem, bo upłynęło właśnie 400 lecie kościoła pod wezwaniem św. Jadwigi Śląskiej. Cała Parafia godnie przygotowała się do tego Jubileuszu. Przeprowadzono gruntowny remont kościoła, rozpoczynając od robót dachowych, uzupełniono dachówkę ilością 5000 sztuk. Misje Parafialne zmobilizowały wszystkich do pracy przy wykopach w kościele, wykuwaniu ścian pod izolację, wzmocnieniu fundamentów kościoła, przebudowy całego prezbiterium. Dokonano konserwacji i odnowienia wszystkich ołtarzy dzięki dobrym fachowcom, z którymi ks. Proboszcz miał kontakt z poprzednich Parafii, w których pracował, a także pomocy wiernych parafian.

W roku 1981, w czasie odnowy Misji św. postawiono nowe krzyże na terenie całej Parafii, poświęcono także krzyże, które zostały zaniesione do obiektów publicznych: do szkoły do wszystkich klas, na pocztę, do ośrodka zdrowia.

Dzięki odwiedzinom byłych mieszkańców Szonowa, zrodziła się idea wybudowania Domu Katechetycznego z pomieszczeniami mieszkalnymi dla Sióstr Zakonnych. Kiedy rozpoczęto budowę, Dom Prowincjonalny w Nysie zabrał siostry tutaj pracujące w charakterze organistki, zakrystianki oraz katechetki. Powód – brak sióstr, trzeba zasilić większe domy, które prowadzą Domy Dziecka., Domy Caritas, dla ludzi starych. Trzeba było zmienić nieco plany budowy dostosowując budynek do potrzeb czysto parafialnych, aby można było tutaj urządzać spotkania parafialne, jak też uroczystości rodzinne.

Ukazując życie parafialne wsi Szonów trzeba zaznaczyć, że pod względem duszpasterskim, należy tutaj też wspaniała katolicka wieś Tomice. Klisino, mimo iż jest to samodzielna Parafia, ale duszpastersko podporządkowana Parafii Szonów, skąd jest obsługiwana duszpastersko przez ks. Proboszcza z Szonowa. W opuszczonym budynku probostwa, po gruntownym remoncie przystosowano budynek do potrzeb diecezjalnych i zawiązano tu Rekolekcyjny Ośrodek Oazowy, w którym w czasie wakacyjnym odbywały się różne spotkania formacyjne dzieci i młodzieży. Po 7 latach budynek przekształcono na Schronisko św. Brata Alberta dla ludzi bezdomnych. Przez 8 lat ten dom dawał przytułek i schronienie dla 841 osób, niektórzy z nich powrócili do swoich rodzin, wielu zaczęło normalne życie. Parafia nie była w stanie utrzymać tego domu, dlatego trzeba go było rozwiązać. Niektórym podopiecznym załatwiono pobyt stały w Domach Opieki Społecznej.

Na wielki Jubileusz 2000 lecia powstało nowe zwieńczenie wieży kościoła, doprowadzając ją do wyglądu z przed II wojny światowej. Niech wskazuje tutejszym mieszkańcom drogę do wiecznego przeznaczenia.

Tekst został opublikowany w Roczniku Głogóweckim 2001. Publikacja w Głogówek Online za zgodą TMG .   

Zmieniony: Piątek, 27 Luty 2009 23:51