Głogówek Online
 
20 | 11 | 2017
Uroki Głogówka Drukuj
Ziemia Głogówecka - Literatura
Autor: Julian Osękowski   
Niedziela, 13 Listopad 2011 15:48

Wśród licznych po świecie wędrówek
Powtarzasz nam inną, odmienną –
Do miasta z piosenką, obrazkiem,
Któremu na imię „Głogówek" 

Najpierw wejdziesz do parku,
Gdy liście się zwrócą do słońca,
Bo wtedy otrzymasz w podarku
Blasków w zieleni bez końca 

Jan Nepomucen tuż na rozdrożu –
Smutny, jednaki, kamienny
Z krzyżem na piersiach stanie przed Tobą
Ten sam z Wełtawy - niezmienny. 

Gdy szept między drzewami ustanie –
Często wieczorem albo nad ranem,
Beethoven symfonię z akordów ułoży
Pod starym, do dziś rosnącym platanem.

Tu zawsze przemawia historia:
Nad stawem, gdzie dęby stanęły w rzędach,
Zginęła Margot, piękna dworzanka;
Zasypia w drzewach o niej legenda. 

Wracamy z parku - nie ma już aleji;
Włodarz na Zamku prowadzi nas dalej:
Wchodzimy w bramę z herbem u góry;
Otwiera się widok na niebo, ulicę i mury. 

A w dali ściany i wieża ratusza,
O obłok utarta, skąpana w błękicie:
Nad murem obronnym stare kościoły
I dzwony do pracy budzące o świcie. 

Na szczytach domów spirale baroku
W nieskończoność się kręcą pełne uroku,
A obok finezje rozkoszne dla oka
Filigranowe pióra rokoka.  

Z plafonów, gzymsów, kościelnych ołtarzy 
Sebastini zapomniał zabrać aniołki,
Dlatego fruwają, gdy nikt nie jest w kościele,
Spokojnie zaś siedzą, gdy ludzi jest wiele. 

Odpoczywamy teraz w zamkowej sali –
Wokół korony ze żniwnych dożynek –
Przemawia dyrektor, słuchamy śląskiej piosenki,
Wszystko od serca; za wszystko dzięki.

Panu na Zamku i Dyrektorowi Muzeum i w jednej osobie wspaniałemu Cicerone - Albertowi Szyndzielorzowi Dedykuje poetyckie impromptu 
Julian Orla_Osękowski
Głogówek, 22 X 1995 r.
 

Zmieniony: Niedziela, 13 Listopad 2011 15:56
 
Podobne artykuły: