Głogówek Online
 
23 | 08 | 2017
Stuletnia głogówczanka – Pani Maria Suffner Drukuj
Ziemia Głogówecka - Artykuły i Felietony
Autor: Małgorzata Wójcicka-Rosińska   
Wtorek, 15 Lipiec 2014 11:56

Pani Maria Suffner w grudniu będzie obchodzić setne urodziny. Jest rodowitą głogówczanką. Nigdy właściwie nie chorowała, do tej pory jest w dobrej formie i nie lubi się nudzić. Trudno to sobie wyobrazić, ale sama piecze ciasta, robi przetwory, prasuje. Jest bardzo skromną osobą. Nie czuje się kimś wyjątkowym, chociaż taka właśnie jest. Jej życiorys mógłby posłużyć jako scenariusz filmu o nieprawdopodobnie dzielnej, pracowitej kobiecie.

Stuletnia głogówczanka – Pani Maria SuffnerStuletnia głogówczanka – Pani Maria SuffnerStuletnia głogówczanka – Pani Maria Suffner

Pani Maria Suffner z domu Janik urodziła się 6 grudnia 1914 r. Mieszkała na ul. Młyńskiej. Po ukończeniu szkoły pojechała do Bytomia, tam pracowała. Po paru latach wróciła do Głogówka, wyszła za mąż w 1939 r. Mąż – Konrad Suffner pochodził z Gwoździc koło Krapkowic. Państwo Suffner zamieszkali w budynku należącym do mleczarni, bo tam pracował p. Konrad. W czasie wojny został powołany do wojska. W 1940 r. urodziła się córka państwa Sufferów – Róża. W 1942 r. na świat przyszedł syn – Ginter Suffner. Niestety, już nie żyje. Głogówczanie zapamiętali go jako bardzo uzdolnionego piłkarza Fortuny Głogówek. Mąż p. Marii zmarł w 1944 r. we Włoszech. Pani Maria z małymi dziećmi uciekała z Głogówka przed frontem radzieckim. Trafili najpierw do Austrii, później do Bawarii. Po zakończeniu działań wojennych p. Maria postanowiła wrócić do Głogówka. To było jej miejsce na ziemi, żyła tam jej matka. Zamieszkała ze swoją mamą w mieszkaniu na ul. Piastowskiej. Po wojnie p. Maria musiała nauczyć się języka polskiego. Jej językiem ojczystym był niemiecki. Pani Maria była wdową, z dwójką małych dzieci, nie miała więc wyboru - musiała iść do pracy. Podjęła pracę w „Piaście”. Pracowała tam aż do emerytury. Została mistrzem cukiernictwa. Bardzo lubiła swoją pracę. W 1980 r. zamieszkała z córką Różą Janecko i jej rodziną na ul. Dworcowej. Tam mieszka do tej pory. Ma dwie wnuczki i dwie prawnuczki. Wszyscy zostali w Głogówku, mieszkają niedaleko. Kobiety z tej rodziny trzymają się razem, zawsze się wspierają. Bardzo są dumne ze swojej „mutti”, bo tak do p. Marii wszyscy w rodzinie mówią. Pani Maria jest przykładem, że są w naszym mieście niezwykłe kobiety. Dzielne i skromne, jak p. Maria. Trzeba je czasem namówić, aby opowiedziały o swoim życiu, w innej epoce, w innych czasach…

 Artykuł ukazał się w majowym (2014) wydaniu Życia Głogówka.

Zmieniony: Wtorek, 15 Lipiec 2014 12:07