Głogówek Online
 
21 | 09 | 2017
Głogówek z lotu ptaka Drukuj
Ziemia Głogówecka - Artykuły i Felietony
Autor: Łukasz Szała   
Środa, 26 Listopad 2008 00:18

Pan Martynian Szega ze swoim samolotem, zdj. Ł. SzałaKtóż z nas nie chciałby się wzbić w powietrze i spojrzeć na miejsce, w którym żyje z zupełnie nowej perspektywy? Wolny jak ptak przemierzać wielkie odległości ciesząc się nieograniczoną przestrzenią, przebywając na wysokościach niedostępnych na co dzień.

Od jakiegoś czasu w słoneczne, weekendowe popołudnia można dostrzec na głogóweckim niebie mały samolot, który krąży nad okolicą. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z panem Martynianem Szegą, amatorem lotnictwa, który na swój sposób zrealizował marzenie Ikara.

Skąd ma pan taki ładny samolot?

Aby skonstruować taki płatowiec musiałem kupić projekt od amerykańskiego producenta, a także prawo do samodzielnego składania. Większość wykorzystanych do tego elementów występuje w pojazdach samochodowych, trzeba je jedynie dostosować do systemów w samolocie. Po ich zakupieniu poskładałem je w całość zgodnie z projektem. Do tego dodałem silnik marki BMW, który również został dostosowany do całego systemu napędowego.

Pan Martynian Szega ze swoim samolotem, zdj. Ł. SzałaJakich materiałów użył Pan do budowy samolotu?

Główna konstrukcja płatowca jest wykonana z blachy duraluminiowej przeznaczonej specjalnie do konstrukcji samolotowych (dźwigary, poszycia skrzydeł i kadłuba) oraz materiałów węglowo-kompozytowych (śmigło, maska, zakończenia sterów) a także pianki i materiałów tapicerskich. Są to materiały bardzo lekkie i wytrzymałe, dzięki czemu samolot łatwo wzbić w powietrze. Jego konstrukcja jest na tyle mocna, że można go wykorzystać do wykonywania akrobacji.

A jak długo zajęła panu budowa?

Samo składanie tego samolotu, do odbioru technicznego i oblatania, zajęło mi około jednego roku, natomiast wszystkie przygotowania o wiele dłużej.

Proszę opowiedzieć więcej o swoim samolocie. Na przykład: jak wysoko i jak szybko można nim polecieć?

Teoretycznie istnieje możliwość wzniesienia się na wysokość 5500 m, natomiast standardowo samolot tej klasy porusza się na wysokościach od 200 to 1200 metrów względem ziemi. Jako ciekawostkę powiem, że z każdą setką metrów nad ziemią temperatura obniża się o 0,6°C, więc jeśli w lecie na ziemi w Głogówku jest 30°C, to u mnie na wysokości jednego kilometra są 24°C.

Samolot ten, to płatowiec klasy Ultralight, w powietrzu osiąga prędkość przelotową równą 170 km/h, maksymalna to 240 km/h. Samolot może startować i lądować przy wietrze nie przekraczającym 10-12m/s. W obu skrzydłach znajdują się baki paliwa, po 30 litrów każdy. Biorąc pod uwagę, że zużywa on od 12 do 15 litrów benzyny podczas godziny lotu, na jednym tankowaniu można nim dolecieć do Gdańska, a sam lot zająłby pewnie około trzech godzin.

Pan Martynian Szega ze swoim samolotem, zdj. Ł. SzałaA do czego służą te wszystkie wskaźniki w kabinie pilota?

Oprócz tradycyjnych przyrządów służących do kontroli pracy silnika, jak w każdym samochodzie (ciśnienie, temperatura, olej itp.), mamy tutaj przyrządy wspomagające nawigację i lot. Mierzą one prędkość, wysokość i kierunek lotu i działają niezależnie od lotniczego GPS, który również jest w samolocie. Dodatkowo w kabinie znajduje się radio lotnicze potrzebne do nasłuchu i komunikacji z innymi samolotami i lotniskami, do których się udajemy.

A co oznacza ten numer z boku na samolocie?

To jego numer rejestracyjny identyfikujący każdy samolot - określa między innymi kraj pochodzenia i numer ewidencyjny.

A gdzie jest zarejestrowany ten samolot?

Ja swój samolot zarejestrowałem w Czechach, gdzie zrobiłem wcześniej kurs pilota.

Czy każdy może zrobić taką licencję? Czy na przykład osoby w okularach nie są dyskwalifikowane na wstępie?

Nie, sprawa wygląda podobnie jak w przypadku zwykłego prawa jazdy. Oczywiście trzeba przejść badania, natomiast sam fakt noszenia okularów jeszcze nie dyskwalifikuje. Otrzymanie licencji jest ściśle uzależnione od wyćwiczenia podstawowych umiejętności, które są potrzebne do bezpiecznego latania. Niektórzy otrzymują ją wcześniej, inni muszą dokupić więcej godzin, aby opanować pewne umiejętności. Są też osoby, które niestety nie mają predyspozycji do latania. Dlatego też cena i czas trwania takiego szkolenia jest uzależniony od tego jak szybko kandydat na pilota się uczy.

Samolot po starcie, zdj. Ł. SzałaJak rozpoczęła się pana przygoda z lotnictwem?

Pierwszy raz latałem w roku 1986. Byłem wtedy u rodziny na Zachodzie. Pewnego pogodnego dnia otrzymałem propozycję wycieczki na pobliskie lotnisko aeroklubu. W pierwszym momencie myślałem, że to jakiś żart, ale po chwili okazało się, że nie. I właśnie wtedy pierwszy raz wzbiłem się w powietrze, oczywiście nie sterowałem samolotem, robił to doświadczony pilot, ale wrażenia i tak były ogromne.

Wtedy zacząłem się bardziej interesować lotnictwem, ale żyłem w przekonaniu, że latanie to tylko marzenia, których w tamtym czasie nie da się tak łatwo zrealizować

Później poznałem kolegę Krzyśka, z którym latałem na motolotni. Samo latanie jest bardzo przyjemne, ale występują pewne ograniczenia związane z warunkami pogodowymi (zimno, deszcz).

Wtedy zdecydowałem się na szkolenie pilota samolotowego w aeroklubie w Czechach, gdzie spotkałem bardzo fajnych ludzi związanych z lotnictwem. Moim instruktorem był czeski inżynier Borys Lang, człowiek znany w środowisku lotniczym jako jeden z najlepszych fachowców w tej dziedzinie. Dużo się od niego nauczyłem, co dodatkowo mnie zachęciło do latania. Odbyłem szkolenie i 4 lata temu uzyskałem licencję pilota.

Głogówek z lotu ptaka, zdj. M. Szega

Czyli pana marzenie spełniło się po 20 latach?

Myślę, że w pewnym sensie tak, aczkolwiek apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Czy taki samolot musi przechodzić przeglądy techniczne?

Obowiązkowo przed każdym startem dokonuję ogólnego przeglądu technicznego związanego z bezpiecznym lataniem. Oprócz tego samolot musi przechodzić co jakiś czas gruntowny przegląd techniczny przeprowadzony przez inżyniera technicznego, który dopuścił samolot do latania. Jest to potwierdzone odpowiednim dokumentem technicznym tego samolotu (coś jak dowód rejestracyjny samochodu). Tylko w takim przypadku samolot może zostać ubezpieczony (a ubezpieczenie jest obowiązkowe).

Głogówek z lotu ptaka, zdj. M. Szega

A jak to jest później, jak się już ma samolot i licencję? Czy potrzebne są pozwolenia na przeloty, lądowania? Gdzie można lądować?

To, co tutaj widzimy, to jest tzw. lądowisko doraźne. Jak łatwo zauważyć, różni się ono od prawdziwego lotniska, gdyż jest to po prostu pas łąki. Aby wzbić się w powietrze tym samolotem w zupełności wystarczy 350 metrów pasa startowego, więc ten tutaj jest idealny. Dzięki uprzejmości jednego z rolników mogę z niego korzystać. W tym miejscu chciałbym podziękować państwu Willim i Ciernioch, którzy bardzo mi pomogli w realizacji mojego marzenia o lataniu.

A wracając do pytania, taki pas może być wykorzystany jako łąka i służyć równocześnie jako lądowisko, gdyż samolot nie potrzebuje utwardzonej, betonowej czy asfaltowej powierzchni.

Wokół Głogówka nie ma kontrolowanych przestrzeni lotów, toteż loty lokalne do 2000 stóp nad ziemią nie wymagają żadnych potwierdzeń ani zgłoszeń. Sytuacja wygląda inaczej, jeśli chcemy polecieć na przykład do Czech. W takim przypadku należy przygotować „plan lotu” oraz zgłosić go do AFIS (Kontrola Ruchu Lotniczego) w Krakowie lub Wrocławiu. W takim planie lotu określa się dokładną trasę a także wysokość i czas lotu w korytarzach powietrznych. Plan lotu należy przesłać do AFIS faksem albo e-mailem ok. godziny przed startem i po jego akceptacji, ok. 5 minut przed startem należy go aktywować. W ten sposób kontrola ruchu powietrznego będzie wiedziała, że dany lot został wykonany i może być kontrolowany.

Głogówek z lotu ptaka, zdj. M. Szega

Gdzie w Polsce osoby, które chciałyby się zainteresować lotnictwem mogą znaleźć potrzebne informacje?

Na tym terenie, najbliżej Opola istnieje w aeroklub w Polskiej Nowej Wsi. Dodatkowo można kupić, nawet w Głogówku, czasopismo „Przegląd Lotniczy”. Oczywiście polecam Internet, tam też można znaleźć dużo użytecznych informacji.

Dziękuję za rozmowę

Zmieniony: Wtorek, 13 Styczeń 2009 21:09
 
Podobne artykuły: